Archiwum kategorii: Czytelnia

Jak być rodzicem dorosłych dzieci?

W rodzicielstwie najtrudniejsze jest pierwsze 40 lat.

                                                                       (Autor nieznany)

Jak być rodzicem? Jak wychowywać? Jak reagować i rozmawiać z dzieckiem? Co robić aby dobrze się rozwijało? Szukaliście kiedyś odpowiedzi na te pytania? Jako mama zadaję je sobie nieustannie od momentu, gdy wiedziałam, że jestem w ciąży.  Jak być rodzicem dorosłych dzieci? Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Nie ma na to jednej recepty, ale jest kilka wskazówek, które warto przeanalizować.

Krótko o roli rodziców

Rola rodziców jest inna w zależności od etapu życia naszych pociech. Na początku mamy być opiekunami i dawać poczucie bezpieczeństwa. Uczyć miłości. Dla przedszkolaka stajemy się partnerami w poznawaniu świata. Musimy też stać się strażnikami, którzy pilnują przestrzegania pewnych zasad i reguł.  W wieku szkolnym niewiele się zmienia, chociaż dla dziecka nie jesteśmy już najważniejsi. Grupa rówieśnicza staje się punktem odniesienia dla dziecka. W wieku dojrzewania…jak to mówi stare porzekadło „małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot”. Nastolatek chce być coraz bardziej niezależny. Nie musimy już pomagać dzieckuw  podstawowych czynnościach. Nasza rola staje się dużo poważniejsza – to budowanie partnerstwa.

Widzicie tu pewne ogólne postawy rodzicielskie, które będą ważne na każdym etapie rozwoju dziecka? Akceptacja, współdziałanie, rozumna swoboda, uznanie praw. Te postawy są też adekwatne do relacji rodzic- dorosłe dziecko. No może poza rozumną swobodą, bo nad tym tracimy w pewnym momencie kontrolę 😉

Czego oczekują dorosłe dzieci?

Chociaż nasze dzieci będą nimi dla nas zawsze, to jednak warto chwilę pochylić się nad tym jakimi dziećmi są te dorosłe dzieci?  Są trudniejszym wyzwaniem niż przedszkolak, czy nastolatek.                      Z jednego powodu – są dorosłe. I to my powinniśmy to swoje rodzicielstwo przewartościować, przebudować i otworzyć się na PARTNERSTWO w relacji z naszym dzieckiem. Dorosły buduje siebie i swoją wartość poprzez pryzmat rodziny, którą stworzył, partnera, z którym dzieli życie. Dojrzały rodzic zaoferuje AKCEPTACJĘ (wyborów, decyzji, czy partnera) i WSPARCIE(na co dzień i w sytuacjach kryzysowych). To zdecydowanie wzmocni dorosłe dziecko w budowaniu swojej niezależności i wartości jako człowieka.

Nie róbcie nic na siłę. Akceptacja wszystkiego, wymuszone partnerstwo czy nadmierne wsparcie może odnieść odwrotny skutek. Nie chodzi o ciągłe poklepywanie swojego syna czy córki po ramieniu. Nie chodzi też o krytykowanie wszystkiego „bo ja wiem lepiej”, „bo ja już to przeżyłam”. Jak we wszystkim trzeba znaleźć złoty środek. Najlepsze co można usłyszeć od rodzica będąc dorosłym to: Cokolwiek się stanie, cokolwiek zrobisz – my zawsze będziemy po Twojej stronie i możesz na nas liczyć.

 

P.S. Pamiętajcie, że nad tym jakie będą relacje z naszym dorosłym dzieckiem pracujemy już od dnia narodzin (niektórzy psychologowie twierdzą, że nawet już od okresu prenatalnego). Błędów nie da się uniknąć, ale warto próbować lub naprawić,  gdy z naszym dorosłym dzieckiem relacja nie układa się dobrze.

Babciu, Dziadku – a gdyby tak w te Święta trochę wypocząć…?

Znacie jaką Babcię, która po świętach byłaby wypoczęta i pełna energii? No właśnie… Sprzątanie, gotowanie mnóstwa tradycyjnych potraw, zakupy świąteczne dla wnucząt, odwiedzanie rodziny, bądź przygotowanie kilku dni świąt dla czasem kilkunastu osób – wszystko to potrafi nieźle zmęczyć! My zaś radzimy Wam drodzy Seniorzy, jak w te święta trochę odpocząć.

Wyczekujemy Świąt przez cały rok i zawsze myślimy o nich ciepło, jak o czasie radości, odpoczynku i miłych spotkań.  Niestety, rzadko tak jest. Bo tak naprawdę nie potrafimy – zresztą nie tylko w czasie świąt – po prostu odpoczywać. Nasze babcie i dziadkowie chcąc przygotować jak najwspanialszą wieczerzę wigilijną, przygotowania zaczynają już na początku grudnia. A gdy już siadają w wigilię przy stole – są wykończone prawie całomiesięcznymi przygotowaniami… Czy można jednak święta spędzić spokojniej? Oczywiście! Poznajcie nasze sposoby na uniknięcie świątecznej gorączki i podsuńcie je koniecznie swoim babciom i mamom 🙂

  • Podziel się pracą – już któryś rok z rzędu organizujesz wigilię dla dwudziestoosobowej rodziny? Poproś innych o pomoc, niech będą wsparciem w przygotowywaniu potraw jeszcze przed świętami!
  • Poproś rodzinę o przyniesienie potraw na kolację. Przecież nie musisz sama wszystkiego robić! O wiele mniejszym obciążeniem jest przyniesienie przez kogoś makowca, przez jeszcze kogoś innego bigosu, a przez kolejną osobę zupy grzybowej – niż zrobienie tego samemu. Daj sobie pomóc!
  • A może by powierzyć to wszystko profesjonalistom? Istnieje mnóstwo firm cateringowych, które specjalizują się w gotowaniu świątecznych potraw, czy firmy sprzątające które mogą wesprzeć nas w świątecznych porządkach.
  • Zaplanuj czas na odpoczynek. Jesteśmy mistrzami w planowaniu świąt – zakupów, sprzątania i przygotowań. Najczęściej jednak zapominamy o czasie, który powinniśmy poświęcić na relaks. Zamów sobie wizytę u fryzjera. Rozejrzyj się również za odpowiednimi dodatkami do wigilijnej kreacji. A przed rozpoczęciem uroczystości zafunduj sobie relaksującą kąpiel i zrób staranny makijaż. Pachnąca, świeża i wypoczęta olśnisz towarzystwo!
  • Spójrz z dystansem.  Nie staraj się za wszelką cenę stanąć na wysokości zadania. Bez obaw, świat się nie zawali, jeśli w Wigilię kapusta z grzybami znajdzie się na stole z opóźnieniem. W końcu nie startujesz w konkursie na gospodynię roku, tylko podejmujesz rodzinę. A ta ma za zadanie cię wspierać, nie oceniać.
  • Ustal priorytety. Na swojej liście zajęć zostaw tylko to, co naprawdę trzeba zrobić, resztę wykreśl. Nie zakładaj, że jeśli każdego roku robiłaś na Wigilię kutię z makiem, to w tym musi być tak samo. Nie musi! A jeśli mąż nie wyobraża sobie świąt bez tej tradycyjnej potrawy, daj mu maszynkę i niech sam zmiele mak.
  • Nie wydawaj fortuny na prezenty. Są dużo lepsze sposoby pokazania bliskim, jak bardzo ich kochasz. Maluchom oprócz zabawki możesz dać pod choinkę np. talony na ich ulubione zabawy z mamą, a córce– jej najpiękniejsze zdjęcie z młodości oprawione w ładną ramkę. Takie podarunki od serca mają przecież nieocenioną wartość.
  • Zapomnij o smutkach. Nie myśl o tym, że na koncie masz debet, a szef często ma humory. Powiedz sobie: „Zajmę się tym po świętach”. Niech w tych dniach króluje jasna strona życia.

Pamiętaj, Boże Narodzenie jest tylko raz w roku. Naprawdę warto zrobić wszystko, żeby te święta były wyjątkowym czasem i pomyśleć czasem również o sobie

O motywacji po pięćdziesiątce słów kilka…

Motywacja lub jej brak nie jest związana z naszymi genami czy naszą osobowością. Jest związana z decyzjami, które podejmujemy każdego dnia. Gdy nauczymy się dokonywać wyborów w zgodzie ze sobą i własnymi potrzebami, motywacja w naturalny sposób będzie zawsze z nami. Ważne jest by nie zapominać o tym będąc po pięćdziesiątce, bo o motywację do działania wówczas nieco trudniej. A pozostając aktywnym i zmotywowanym seniorem można dodać żyć nawet o kilka lat dłużej!

Wielu współczesnych seniorów prowadzić zdrowe aktywne życie. Są oni zaangażowani w relacje z wieloma przyjaciółmi i działania poza zawodowe takie jak Uniwersytety Trzeciego Wieku, kluby seniora czy zorganizowane wyjazdy. Jednak niektórym nieco brakuje motywacji do angażowania się w różne aktywności. Przy odrobinie zachęty i wykluczenia ich obaw, seniorzy mogą znaleźć wewnętrzną siłę, na to żeby zmienić swoje życie. W momencie kiedy motywacja osób po pięćdziesiątym roku życia wzrośnie, ich zdrowie i samopoczucie znacznie się polepszą. Jako ludzie jesteśmy wszak stworzeni do działania i utrzymywania relacji z innymi ludźmi. Bez tych doświadczeń nasze ciało, umysł i dusza cierpi. Pierwszy krok ku zmianie nie musi być krokiem milowym. Wystarczy zaprosić sąsiadkę lub wnuczkę na spacer, poszukać odpowiadających nam zajęć, albo wybrać się do pobliskiego domu kultury.

Zapisz się na zajęcia!

Zapisanie się na zajęcia, które nas interesują jest doskonałym rozwiązaniem. Wybór jest ogromny, a pomoc w podjęciu decyzji możemy uzyskać od rodziny lub przyjaciół. Większość zajęć dla seniorów jest bezpłatna lub bardzo tania. Dodatkowo jest to doskonały sposób na zbudowanie relacji towarzyskich podczas nabywania nowych umiejętności. Aktywności można znaleźć w Internecie, na forach społecznościowych, w lokalnych gazetach lub klubach seniora.

Dobrym rozwiązaniem może być również wolontariat. Szkoły i biblioteki mogą szukać osób starszych, które mogą w wolnym czasie pomóc w ramach wolontariatu. Interakcja pomiędzy dziećmi i seniorami może być korzystna dla obu stron. Muzea i teatry mogą również być wspaniałymi miejscami, seniorzy mogą zgłosić chęć dzielenia się bogactwem swojej wiedzy i doświadczenia.

Aktywność fizyczna – nie zapominaj  o niej! 

Powtarzamy to wielokrotnie na naszym blogu, sport i aktywność fizyczna jest niezbędna w życiu seniora. Aktywność ruchowa  pozwala Seniorowi na dłużej zachować młodość i opóźnić większość procesów starzenia. Wystarczają nawet proste ćwiczenia 3 razy w tygodniu. Już trwający 20 minut trening usprawni pracę wszystkich układów i narządów. Na aktywności fizycznej zyskają nie tylko stawy, wszak również mięśnie podczas ćwiczeń będą lepiej dotlenione, a więc znacznie bardziej sprawne. Bardzo dobrym rozwiązaniem są spacery i basen, który nie obciąża stawów.

Wagę znaczenia motywacji po pięćdziesiątce wyczuwa każdy kto mierzy się z jakimkolwiek trudnym czy też żmudnym zadaniem. Potrzebujemy wtedy czegoś co będzie zwiększało naszą energię, pozwoli skupić uwagę na tym co najważniejsze w danym momencie i co pomoże zorganizować nasze działanie tak aby osiągnąć zamierzony cel. Zachowania nastawione na zrealizowanie zaplanowanych zadań wypływają z wielu różnych motywów. Wynikają one zarówno z naszych wewnętrznych przekonań jak i są narzucone z zewnątrz, są świadome a także takie z których nie zdajemy. Motywacja to więc nic innego jak bodziec do działania dla osiągnięcia określonego celu. Jest to pojęcie abstrakcyjne, nie można więc obserwować bezpośrednio, możemy natomiast zauważyć jej efekty to znaczy konkretne zachowania i działania podjęte pod jej wpływem.

Pamiętajmy by działać metodą małych kroków, a na pewno osiągniemy cel!

Seniorze! Zrób coś dla siebie zawodowo!

Jesteście świetnymi specjalistami, ekspertami doświadczonymi w swojej dziedzinie, Wasza wiedza jest niezwykle cenna dla organizacji. Być może jednak nie są Wam obce przynajmniej niektóre z obaw, z którymi borykają się dzisiejsi pracownicy.  Obawy te są naturalne i wynikają z tempa, w jakim przyszło nam żyć i pracować. Pytanie brzmi, czy pozwalamy im zawładnąć swoim umysłem i paraliżować go strachem, jak sobie z nimi radzimy, co robimy, żeby przekuć je w sukcesy?

Pewnie choć raz zdarzyło Wam się myśleć nad następującymi kwestiami:

  • Czy jesteście wystarczająco dobrzy, czy Wasi pracodawcy dostrzegają to, że jesteście ekspertami? Czy podołacie ich oczekiwaniom, mimo że jesteście coraz starsi?
  • Czy dacie radę pracować do 67 roku życia? Czy firma nie zechce zastąpić Was kimś młodszym?
  • Czy możecie i potraficie się dalej uczyć? Czy szkolenia nie będą dla Was zbyt trudne, zaawansowane, za szybko prowadzone?
  • Czy jeśli pójdziecie na szkolenie, Wasz pracodawca nie pomyśli, że brak Wam kompetencji?
  • Czy koledzy z pracy nie będą zdziwieni, nie wyśmieją Cię, że nagle chcecie się uczyć?
  • Po co właściwie macie się rozwijać? Czy w Waszym wieku ma to jeszcze sens? Czy nie jest za późno?
  • Czy będziecie w stanie pracować i jednocześnie się uczyć? Czy nie narobicie sobie zaległości w pracy? Czy rozwój nie będzie dla Was za dużym obciążeniem?

Obawy tego typu są naturalne i mogą towarzyszyć nawet takim specjalistom, jak Wy. Co możecie robić, aby jeszcze lepiej je minimalizować?

Przede wszystkim powiedzcie, swojemu przełożonemu, że zastanawiacie się nad takimi kwestiami. Opowiedzcie mu o barierach, które utrudniają Wam aktywność rozwojową – bez względu na to, czy są one obiektywne, czy subiektywne. Poniżej znajdziecie porady jak do takiej rozmowy się przygotować.

  • Jeśli taka rozmowa jest dla Ciebie zbyt stresująca spróbuj omówić te kwestie w swoim zespole, z osobami, z którymi masz dobry kontakt, przed którymi nie boisz się otworzyć. Być może współpracownicy mają podobne dylematy.
  • Zastanów się, czy znasz dostępne dla siebie w organizacji formy rozwoju. Rozważ, czy któraś z nich Cię interesuje i byłbyś jej w stanie spróbować, co może Ci w tym pomóc, jakiego wsparcia potrzebujesz.
  • Zrób analizę korzyści, jakie przyniesie Ci taka aktywność i poświęceń, które będziesz musiał poczynić. Sprawdź, która strona przeważa i co możesz zrobić, aby ponosić, jak najmniejsze koszty różnego typu.
  • Zastanów się, jakie formy uczenia się są dla Ciebie najlepsze. Czy wolisz tradycyjne książki, szkolenia z trenerem, zdobywanie wiedzy w miejscu pracy? A może lubisz korzystać podczas nauki z nowoczesnych technologii?
  • Zastanów się, jak zdobywane umiejętności możesz wykorzystać w pracy, kiedy jesteś na szkoleniu lub uczysz się od kogoś, pytaj o to zawsze swojego rozmówcę, partnera, trenera. Kiedy będziesz widział celowość swoich działań i ich przełożenie na codzienne zadania łatwiej będzie Ci podjąć trud.
  • Nie bój się prosić o wsparcie, pomoc, dodatkowe wyjaśnienia, możliwości ćwiczenia nowych kompetencji. Włącz w swój rozwój swojego szefa, a także kolegów z zespołu. Może stworzycie grupę, w której będziecie się wymieniać materiałami ze szkoleń lub znalezionymi w Internecie, ciekawymi publikacjami?
  • Jeśli jakaś forma rozwojowa jest dla Ciebie nieodpowiednia (np. nie przyswajasz za jej pomocą wiedzy, zabiera Ci to zbyt dużo czasu, męczy Cię taki sposób pracy) nie bój się jej porzucić i spróbować innych. Powiedz o tym swojemu przełożonemu, trenerowi. Narzędzia rozwojowe mają służyć Tobie, a nie Ty im.
  • Pamiętaj, że istnieje dużo możliwości rozwoju. Jeśli jeszcze nie jesteś pewien, która dla Ciebie będzie najlepsza, próbuj różnych po kolej. Bierz przy tym pod uwagę swoje preferencje. Jeśli np. nie lubisz czytać może lepszą formą przyswajania informacji będą dla Ciebie audiobook’i (książki, które czyta lektor, a które można odtworzyć z nagrania). Jeśli nie masz czasu na udział w konferencji może zainteresują Cię webinary – ich internetowe odmiany. Jeśli nie lubisz czytać z ekranu monitora może wystarczy wydrukować raport, podręcznik, prezentację.

Jak zaplanować swoją karierę zawodową, gdy jesteś po pięćdziesiątce?

Planowanie kariery to nie tylko ustalanie celów oraz podejmowanie decyzji co do tego jaką pracę chcemy wykonywać w przyszłości. To również uwzględnienie szeregu takich czynników jak: zainteresowania, kompetencje, marzenia, aspiracje czy oczekiwania, cele życiowe. By odpowiednio zaplanować i zaprojektować swoją ścieżkę kariery należy poświęcić czas i wykorzystać poniższe wskazówki. Wszak we współczesnym świecie, gdzie tempo zmian i poziom nieprzewidywalności są bardzo wysokie, musimy nauczyć się strategicznie planować swoją karierę. Nagrodą będzie satysfakcja z wykonywanej pracy.

Najważniejsze ogólne wskazówki:

• Poznaj siebie, swoje mocne i słabe strony, jakie posiadasz talenty i w czym jesteś naprawdę dobry – skup się na maksymalnym ich wykorzystaniu
• Poszukuj i eksperymentuj, jak już osiągniesz jakiś sukces – nie spocznij na laurach
• Systematycznie inwestuj w swój rozwój zarówno w pracy, jak i poza miejscem zatrudnienia
• Buduj i pielęgnuj relacje z ludźmi i wykorzystuj je w swoim życiu
• Bądź proaktywny i optymistycznie nastawiony do świata

Planowanie ścieżki kariery obejmuje 5 najważniejszych etapów:

1. Diagnoza własnego potencjału
2. Wyznaczenie misji
3. Określenie celów zawodowych i osobistych
4. Wybór metod realizacji tych celów
5. Zaprojektowanie ścieżki kariery

  1. Diagnoza własnego potencjału

Jest to pierwszy i jednocześnie bardzo ważny etap planowania ścieżki kariery. Służy określeniu swoich mocnych i słabych stron, dokonać tu należy oceny swojej atrakcyjności dla pracodawcy. Zaś biorąc pod uwagę rosnącą konkurencję i ilość aplikujących w stosunku do wolnych wakatów. Dynamika rynku pracy wymaga ciągłej analizy i podwyższania własnej wartości.

  1. Wyznaczenie misji

Równie ważny etap w definiowaniu naszej drogi zawodowej. Misja tym różni się od ogólnego celu zawodowego, że jest to ogólny kierunek osobistego i profesjonalnego rozwoju, obszary, którymi chcemy i możemy się zająć. Misja jest naszym swoistym kompasem – wizją końca, realizacji naszego celu. Ułatwia koncentrację działań na tych systematycznie przybliżających nas do realizacji przyjętych założeń.

  1. Określenie celów zawodowych i osobistych

Uszczegółowienie misji stanowią konkretne i zapisane w formie zdania twierdzącego cele. Najbardziej popularną i jedną z najlepszych metod wyznaczania celów, jest technika SMART. Zgodnie z nią każdy z naszych celów zawodowych powinien być:

  • Specific – jasno określony, przejrzysty i konkretny (np. jestem młodszym specjalistą ds. obsługi klienta, chcę awansować na stanowisko starszego specjalisty ds. obsługi klienta)
  • Measurable – możliwy do zmierzenia, aby można było ocenić stopień jego wykonania (np. cel zostanie osiągnięty kiedy podpiszę aneks do umowy odnośnie mojego awansu na stanowisko starszego specjalisty ds. obsługi klienta)
  • Achievable – osiągalny (np. cel ten jest możliwy do osiągnięcia ponieważ dobrze wypełniam obowiązki młodszego specjalisty i rozwijam się na szkoleniach specjalistycznych dotyczących obsługi klienta)
  • Related – powiązany z misją życiową (np. zawsze chciałem być opiekunem klienta, pracować z ludźmi)
  • Time bound – określony w czasie (np. awansuję na stanowisko starszego specjalisty ds. obsługi klienta w ciągu 3 miesięcy)

Dodatkowo, bardzo istotne jest by cele określić w czasie. Podzielić je należy na:

  1. a) krótkookresowe, czyli operacyjne, obejmujące działania w ciągu najbliższego roku;
  2. b) średniookresowe, czyli taktyczne, dotyczące działań w okresie od 1 roku do 5 lat;
  3. c) długookresowe, czyli strategiczne, obejmujące okres powyżej 5 lat.

4.Wybór metod realizacji celów

Ustalone podstawy mamy już za sobą. Teraz należy pomyśleć nad metodami realizacji celów. Należą do nich różne aktywności umożliwiające zdobycie i rozwój kompetencji, np.: kursy, szkolenia, studia, specjalistyczne certyfikaty, wolontariat, działalność w organizacjach branżowych itp. Na tym etapie znów warto udać się do psychologa w firmie, bądź specjalisty ds. zasobów ludzkich, który będzie miał możliwość pomóc nam w doborze metod.

  1. Opracowanie planu kariery

Plan naszej kariery możemy opracować sami, bądź za pomocą naszego menedżera oraz specjalisty ds. zasobów ludzkich. Warto spisać kolejne kroki w realizacji ścieżki kariery i weryfikować poszczególne etapy ich realizacji. Ten sposób pozwoli nam na sprawdzenie jaki działania możemy jeszcze podjąć.

Plan winien zawierać następujące elementy:

  1. Nasza misja
  2. Nasze cele zawodowe
  3. Stanowiska pracy chronologicznie prezentujące kolejne awanse poziome lub pionowe
  4. Metody realizacji celów
  5. Horyzont czasowy – długość całej kariery oraz okresy osiągania poszczególnych etapów

 

  1. Rozmowa z przełożonym

Aby dokonać mądrego wyboru odnośnie przebiegu ścieżki kariery, potrzebujemy zdecydować, jakie czynniki są dla nas najważniejsze w pracy i wybrać opcję najbliżej odpowiadającą tym wymaganiom. Przełożony powinien być osobą, która pokaże nam jakie opcje wyboru ścieżki kariery mamy, a także znając nasze mocne i słabe strony zasugeruje nam najlepszą opcję.

Poza tym należy pamiętać, że kreowanie drogi zawodowej to trwający przez całe życie proces nauki i rozwoju. Z pewnością konieczne będzie jego wielokrotne korygowanie, elastyczne dostosowanie do aktualnej sytuacji. Dlatego powinniśmy na bieżąco analizować przebieg swojej ścieżki kariery, obserwować, jak kształtuje się nasza wartość rynkowa i w którym kierunku powinniśmy podążać. Pamiętajmy również by korzystać z pomocy bardziej kompetentnych oraz bardziej doświadczonych w tej materii ludzi.

Senior na rynku pracy

Przygotuj się i wygraj etat bez względu na wiek! W czasie gdy rynek pracy jest rynkiem pracodawcy, a nie rynkiem pracownika zdobycie dobrej pracy graniczy z cudem. Zatem jeśli już udało się przygotować dobre dokumenty aplikacyjne, po przesłaniu których zostałeś zaproszony na spotkanie rekrutacyjne, postaraj się nie zmarnować tej szansy. Starannie się przygotuj w obszarach, na które masz wpływ.

Jeśli uwierzysz, że doskonale sobie poradzisz i odpowiednio przygotujesz się do rozmowy, zwiększysz swoje szanse na „wygranie” rekrutacji.

Zapoznaj się ze stroną internetową firmy i informacjami znajdującymi się na blogach i w prasie. Być może podczas rozmowy kwalifikacyjnej będzie odpowiedni moment, aby podzielić się spostrzeżeniami na ten temat. Swój strój przygotuj na dzień przed rozmową. Pamiętaj by dostosować go do wieku i sylwetki. Podczas rozmowy spodziewaj się konkretnych pytań. Trudne „murowane” pytania to np. „z jakich powodów rozstał się Pan/Pani z firmą x?” lub „w cv nie ujął pan/pani okresu od maja do grudnia 2001, czym się pan/pani zajmował/a w tym czasie?”

Rekruterzy zwracają uwagę na formę udzielania odpowiedzi. Staraj się płynnie i pewnie odpowiadać na pytania. Jeśli nie masz jednak dobrej odpowiedzi na zadane pytanie możesz odpowiedzieć, że nie jesteś w stanie teraz podać szczegółów, ale jeśli to konieczne uzyskasz informacje i odpowiesz.

Niech sposób odpowiedzi na pytanie nie zdradzi Twojego wahania czy braku precyzyjnych informacji. Rekruter nie zawsze jest „branżystą”, który zna się na wszystkim. Staraj się mówić krótko i zwięźle. Zbyt długie wypowiedzi mogą sugerować niewiedzę, lub chęć wybrnięcia z trudnej sytuacji słowotokiem.

Zadbaj o należyty wygląd. Bo choć nie szata zdobi człowieka, to o całej rozmowie przesądzą pierwsze 2-3 minuty spotkania. ABC wymagań dla kandydata idącego na spotkanie rekrutacyjne to: czyste ubranie, wyglansowane buty, czyste ręce, zadbane paznokcie, w przypadku pań, delikatny makijaż. Jeśli posiadasz tatuaże i nie aplikujesz do firmy, w której są one elementem wizerunku i trendu (np. studio tatuażu), lepiej ich nie eksponuj.

Pamiętaj o uśmiechu. Uśmiech zjednuje ludzi. Również na spotkaniu rekrutacyjnym możesz w ten sposób pozyskać sympatię konsultanta. Oczywiście uśmiech nie zastąpi kompetencji i wiedzy merytorycznej, ale szczery i serdeczny, na pewno doda Ci kilka punktów na skali ocen kandydata.

Jeśli rekruter nie wskazuje Ci miejsca, które możesz zająć, zapytaj gdzie możesz usiąść. Jeśli jesteś osobą w średnim wieku, nie będziesz miał problemu zaliczeniem tego punktu. A jeśli jesteś na spotkaniu rekrutacyjnym pierwszy raz i może starasz się właśnie o pierwszą pracę, nie siadaj, zanim nie zostaniesz poproszony/a o zajęcie wskazanego miejsca.

Jeżeli „gospodarz spotkania” zaproponuje Ci coś do picia, skorzystaj. Prawdopodobnie będziesz dużo mówił/a. Woda lub inny napój zapewne się przyda.

Podczas rozmowy przyjmij postawę wskazującą na uważne słuchanie. Usiądź prosto, pochyl się lekko w kierunku rozmówcy, a stopy trzymaj na podłodze. Siedź prosto, ponieważ zbyt swobodna poza, może wydać się arogancka. Aby rozmowa przebiegała bez zakłóceń, pamiętaj, aby wyłączyć telefon komórkowy. Zwracaj uwagę na kulturę słowa i nie używaj wyrażeń slangowych. Postaraj się być kompetentną i czarującą osobą, której urokowi nikt się nie oprze. Powodzenia! 🙂

Fobie, strach, lęk…

Pojawia się niespodziewanie. Znika tak nagle, jak się pojawił, bądź gnębi nas przez jakiś czas. Zaciska wokół szyi niewidzialną obręcz, tamując dopływ tlenu. Sprawia, że serce bije szybciej, albo wręcz przeciwnie o wiele wolniej niż zwykle i trudniej nam się oddycha. Przez niego pocą nam się dłonie i wyostrzają zmysły. To właśnie objawy lęku albo strachu. Czy jest to jednak to samo?

W mowie potocznej lęk i strach są używane zamiennie. Psychopatologia wskazuje jednak, że są to dwa odmienne stany, które dość często trudno rozróżnić.

Strach

Strach jest stanem silnego napięcia, który odczuwamy w chwilach realnego zagrożenia. Pojawia się dzięki dwóm zdolnościom: zapamiętywania i kojarzenia faktów. Wynika to z tego, że kiedyś dana sytuacja, którą przeżyliśmy skończyła się dla nas niebezpiecznie, odczuwaliśmy ból itp. Strach może jednak wywołać efekt pozytywny np. chronić nas przed czymś, oraz negatywny – paraliżować i uniemożliwiać działanie. Strach znika w momencie kiedy bodziec, który go wywołał nie przyniósł groźnych skutków.

Lęk

Lęk jest zaś procesem wewnętrznym, niezwiązanym z bezpośrednim zagrożeniem lub bólem. Określa się go jako negatywny stan emocjonalny, związany z przewidywaniem niebezpieczeństwa nadchodzącego z zewnątrz lub z wnętrza organizmu. Natomiast obiekt lęku jest zawsze irracjonalny. O lęku mówi się, że jest oczekiwaniem na zagrożenie. Znane są czynniki, które mogą zaburzyć poczucie bezpieczeństwa i przyczynić się do wywołania pierwszego napadu lęku np. choroba, utrata bliskiej osoby, wypadek, nadużywanie alkoholu lub leków czy zagrożenie pozycji zawodowej.

Co wpływa na powstawanie lęku?

Sposób odczuwania lęku kształtują indywidualne doświadczenia: postrzeganie świata zewnętrznego, samych siebie oraz relacji pomiędzy tymi sferami, indywidualne cechy układu nerwowego, odziedziczone cechy osobowości, inteligencja, zdolności, a także wewnętrzne mechanizmy psychologiczne np. wewnętrzny wizerunek siebie czy samoświadomość swoich myśli i uczuć.

Czy trzeba się bać?

Lęk to zjawisko naturalne i doświadcza go każdy człowiek, choć nie wszyscy się do niego przyznajemy. Często postrzegamy lęk jako emocję negatywną, jednak z biologicznego punktu widzenia jest to sygnał ostrzegawczy. Dzięki niemu nie wejdziemy pod koła pędzącego samochodu, ani nie skoczymy z 10 piętra. Drugim znaczeniem lęku jest działanie obronne. Mobilizuje siły organizmu, wyzwala energię do działania i pozwala przygotować się na czyhające niebezpieczeństwo. Istnieją jednak stany lękowe, które powracają regularnie przez dłuższy czas, zakłócające normalne funkcjonowanie. Jest to wówczas już poważna choroba.

Rodzaje stanów lękowych

Wśród wielu różnych rodzajów stanów lękowych na szczególną uwagę zasługują dwa z nich. Pierwszym jest atak paniki. Jest to skrajny przejaw lęku, który trwa od kilku minut do nawet kilku godzin. Pojawia się on nieoczekiwanie, w sytuacji bardzo silnego zagrożenia, a towarzyszą mu drżenie ciała, pot, płytki oddech, przyspieszone bicie serca. Drugim z nich są fobie. Są to uporczywe lęki przed określonymi sytuacjami, zjawiskami, przedmiotami.

Rodzaje fobii

  • Agorafobia ⇒ fobia przed przebywaniem samemu na otwartej przestrzeni
  • Akrofobia ⇒ fobia przed wysokością i głębokością
  • Arachnofobia ⇒ fobia pająkami
  • Demofobia ⇒ lęk przed tłumem
  • Dysmorfofobia ⇒ fobia przed rzekomymi wadami wyglądu i deformacjami ciała
  • Hafefobia ⇒ lęk przed dotykaniem przez inne osoby
  • Hemofia ⇒ fobia przed widokiem krwi
  • Klaustrofobia ⇒ fobia przez zamkniętymi i ciasnymi przestrzeniami
  • Mizofobia ⇒ lęk przed nieczystością
  • Nyktofobia ⇒ fobia przed nocą, ciemnością
  • Tokofobia ⇒ lęk przed ciążą i porodem
  • Zoofobia ⇒ lęk przed zwierzętami

Bardzo istotne jest to, by jeśli dokucza Ci lęk i trwa dłużej niż 1-2 dni i powtarza się, nie umiesz się go pozbyć oraz towarzyszą mu bolesne dolegliwości – zgłoś się do lekarza pierwszego kontaktu. Jeśli lekarz stwierdzi, że jest to łagodna postać lęku – przepisze Ci najpewniej leki uspokajające, jeśli jednak będzie to cięższy stan – skieruje do specjalisty – psychologa bądź psychiatry. 

Wypalenie zawodowe – co trzeba o nim wiedzieć

Praca dla nas wszystkich powinna być źródłem zadowolenia, poczucia kompetencji i satysfakcji, a także może być czynnikiem podbudowującym psychiczną i fizyczną kondycję człowieka. W szczególnych przypadkach może stać się jednak źródłem braku zadowolenia, a nawet apatii i beznadziejności, co najczęściej powoduje poczucie niedostosowania i niekompetencji. Takie objawy mogą być pierwszym sygnałem do diagnozy wypalenia zawodowego.

Czym jest wypalenie zawodowe?

Wypalenie zawodowe, podobnie do stresu w pracy, staje się coraz bardziej powszechnym doświadczeniem wśród pracowników współczesnych organizacji. Coraz większy stres, który jest jego główną przyczyną, łączyć należy z rosnącą indywidualizacją naszego społeczeństwa i coraz większą liczbą narcystycznych jednostek, dążących do natychmiastowej gratyfikacji i nieustannie niezadowolonych. Co więcej, zmieniają się wzorce kariery, charakter pracy, relacje społeczne i klimat w organizacjach. Rośnie przy tym kompleksowość pracy – pracujemy więcej, dłużej, w szybszym tempie, bardziej intensywnie; zwiększają się wymagania dotyczące jakości naszej pracy. Stąd też nieustający stres związany z zagrożeniem utraty źródła zarobków, a także faktem czy zwyczajnie podołamy ilości pracy.

To, czy pracownika może dotknąć syndrom wypalenia, zależy od układu wielu czynników osobistych i środowiskowych. Jako szczególnie ważne w budowaniu tego negatywnego zjawiska wymienia się:

  • stawianie sobie zbyt wysokich wymagań przy niewielkich możliwościach wpływu na sytuację;
  • działania niezgodne ze swoimi wartościami;
  • defensywną postawę wobec trudności, wyolbrzymianie porażek;
  • brak lub małą dbałość o swoje ciało, złą dietę, brak aktywności fizycznej;
  • zbytni perfekcjonizm i nadodpowiedzialność;
  • zaniedbywanie lub zaniechanie rozwoju zawodowego;
  • brak partnerskich relacji i systemu wsparcia;
  • brak lub nieumiejętna organizacja czasu prywatnego i czasu pracy.

Sygnały ostrzegawcze

Ważnymi sygnałami ostrzegawczymi wskazującymi na zjawisko wypalenia mogą być między innymi:

  • subiektywne poczucie przepracowania, brak chęci do pracy;
  • niechęć wychodzenia do pracy;
  • poczucie izolacji, osamotnienia;
  • postrzeganie życia jako ponurego i ciężkiego;
  • negatywne postawy wobec pracowników i wobec klientów;
  • brak cierpliwości, drażliwość, poirytowanie na gruncie rodzinnym;
  • częste choroby;
  • negatywne, ucieczkowe, a nawet samobójcze myśli.

 Przebieg procesu wypalenia zawodowego

  1. Pierwszy stopień – tak zwane stadium ostrzegawcze, charakteryzuje się uczuciem przygnębienia oraz irytacji. Na tym etapie mogą pojawić się ustępujące bóle głowy, przeziębienia, kłopoty ze snem. Powrót do prawidłowego, optymalnego funkcjonowania na tym etapie nie jest jeszcze skomplikowany. Zazwyczaj wystarczające jest zmniejszenie obciążenia pracą, krótki wypoczynek, hobby. Dlatego bardzo istotne jest, by zdiagnozować te objawy u siebie już na początku.
  2. Charakterystycznymi objawami drugiego stadium syndromu wypalenia zawodowego są: gorsze wykonywanie zadań, częste wybuchy irytacji, brak szacunku i wręcz pogardliwa postawa wobec innych osób. Interwencja na tym etapie wymaga już większego wysiłku i bardziej zdecydowanych kroków. Może okazać się, że niezbędny będzie znacznie dłuższy urlop, regeneracja sił przez oddanie się czynnościom niezwiązanym z pracą a sprawiającym przyjemność (hobby). Istotny jest też udział osób trzecich, np. odpoczynek w gronie przyjaciół.
  3. Chroniczność syndromu to trzeci etap. Następuje pełny rozwój objawów fizycznych i psychicznych, zagrożeniu ulega tu również cała struktura osobowości. Objawy zespołu wypalenia zawodowego dotykają zarówno emocjonalnego, jak i fizycznego, a także społecznego funkcjonowania jednostki. Typowymi objawami dla tego stadium są poczucie osamotnienia, liczne kryzysy pojawiające się
    w rodzinie, małżeństwie czy gronie przyjaciół, depresja, nadciśnienie czy wrzody. Wypalenie zawodowe na tym etapie bardzo wyraźnie dotyka nie tylko osobę poszkodowaną, ale również członków rodziny, przyjaciół, współpracowników. Najczęściej wymagana jest już profesjonalna interwencja psychoterapeuty.

W sytuacji gdy zaczynają się pojawiać symptomy wypalenia zawodowego możemy zareagować na wiele różnych sposobów. Niektórzy poddają się i nie podejmują żadnych działań. Inni rzucają się w wir zmian i czasami pochopnie podejmują decyzję o zmianie pracy. Wydaje się, że najbardziej konstruktywnym jest podejście traktujące wypalenie zawodowe jako wyzwanie do poszukiwania osobistej siły. Może okazać się to dobrą okazją do przewartościowania sposobu życia, przyjrzenia się własnym celom życiowym i zrobienia planu ich osiągania czy choćby znalezienia najlepszych dla siebie sposobów radzenia sobie ze stresem.

Jak możesz zapobiec wypaleniu zawodowemu?

  • Wyznaczaj sobie realistyczne, jasno określone cele;
  • Pamiętaj o konieczności zapewnienia sobie odpoczynku, prowadzącego do regeneracji sił, do relaksu;
  • Nie traktuj spraw zawodowych osobiście;
  • Dbaj o swój potencjał, który jest Twoim najważniejszym, najcenniejszym narzędziem pracy;
  • Staraj się być elastyczny patrz na problem z różnych perspektyw;
  • Bądź świadomy swoich braków i akceptuj ograniczenia;
  • Dbaj o własne ciało ćwicz tak, jak potrafisz, wypoczywaj, utrzymuj dietę;
  • Pamiętaj, że istniejesz również poza pracą;
  • Pamiętaj, że objawy zmęczenia, stresu dotyczą każdego, rozmawiaj o tym z innymi.

Mój świat po pięćdziesiątce

„Choć w papierach nam przybyło, to naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami” śpiewała niegdyś w jednym ze swoich przebojów Maryla Rodowicz. Gdy mijają lata a w metryce coraz więcej oczek, wydaje nam się często, że świat zamiast stawać otworem, zamyka się. Choć mamy zdecydowanie więcej czasu, gdyż nasze dzieci są odchowane, a kariera zawodowa ustabilizowana, często mamy wrażenie że nie jesteśmy już młodzi i nie czeka nas już zbyt wiele w życiu. Dlaczego tak trudno pogodzić nam się z upływającym czasem?  I w końcu, czy można starzeć się tak,  by w środku pozostawać wciąż młodym duchem? 

Biologiczny proces starzenia się organizmu

Na proces starzenia organizmu składa się wiele zróżnicowanych mechanizmów. Dotyczącą one nie tylko samych komórek, tkanek i narządów, których funkcja z czasem zostaje utracona, ale również zmian mniej widocznych na pierwszy rzut oka, jak poziom ekspresji genów, mutacje somatyczne, czy metylacja DNA.  Starzenie się powoduje istotne zmiany w składzie ciała oraz elementów strukturalnych tkanek. Pomiędzy 25 i 75 rokiem życia zawartość kolagenu, będącego podstawowym chemicznym składnikiem skóry, ulega zmniejszeniu co powoduje ograniczenie elastyczności skóry. Zmiany w obrębie włókien elastycznych powodują pojawienie się zmarszczek. Siwienie włosów wynika z postępującego zmniejszania liczby melanocytów w cebulkach włosowych. Pogarsza się także wzrok, słuch i zmysł smaku. Nasze narządy wewnętrzne funkcjonują ze zmniejszoną skutecznością, komórki zaś nie regenerują się tak szybko jak kiedyś.

Stereotypy, stereotypy…

Upływ czasu i przemijanie dotyczy wszystkich i wszystkiego. Ale podstawową zasadą jest to, że wiek biologiczny i metrykalny nie są sobie równe. Różne osoby starzeją się w  odmiennym tempie, również starzenie różnych układów narządów odbywa się w innym tempie. Wpływ na to mają również czynniki zewnętrzne. Niestety panuje powszechne przekonanie, że seniorzy są mało aktywni, niechętnie wychodzą z domu, są wycofani zawodowo i towarzysko.  Osoby po pięćdziesiątce są postrzegane jako osoby pozbawione energii, depresyjne, odosobnione. Uznaje się ich za chorowitych, przesadnie religijnych, stetryczałych, a nawet złośliwych.  W zdecydowanej większości, otaczający nas seniorzy nie mają nic wspólnego z kreowanym przez media stereotypem. Są wciąż aktywni, mają pieniądze więc są atrakcyjnymi dla rynku konsumentami, a także spędzają czas ze swoimi przyjaciółmi. Chcą czerpać z życia pełnymi garściami, jednak nie zawsze wiedzą jak to zrobić.

Co więc zrobić z tym upływającym czasem?

Po pierwsze musimy spróbować zaakceptować fakt, że czasu nie da się zatrzymać. Możemy czerpać z naszej mądrości i doświadczenia życiowego, a przecież tak naprawdę kawał życia dopiero przed nami.  Wiek nie musi być przeszkodą w realizacji celów, są to najczęściej nasze przekonania i wewnętrzne ograniczenia. Często predyspozycje do realizowania swoich marzeń są tak samo aktualne jak kilka lat wcześniej. Jeśli jesteśmy w związku nadal możemy być atrakcyjni dla swojej drugiej połówki, a jeśli nie znaleźliśmy miłości – wciąż jej szukać.  Jeśli zawsze marzyliśmy o jakimś kursie lub studiach – wciąż jest szansa by to zrobić. Wiele seniorom oferują Uniwersytety III Wieku, kluby aktywnego seniora oraz stowarzyszenia i ośrodki aktywizujące ludzi po pięćdziesiątym roku życia. Pod wpływem świadomości o tykającym zegarze, wielu seniorów pozostaje w domach i zwyczajnie poddaje się, czekając na pierwsze objawy chorób. Tymczasem starość jest nieunikniona, dlatego ludzie, którzy potrafią zaakceptować pierwsze zmarszczki i nie ukrywają swojego wieku, są szczęśliwsi i łatwiej doceniają wartość życia.

Zacznij nowy rozdział już teraz!

Senior może z powodzeniem zacząć drugie, lepsze życie po pięćdziesiątce. Ma szansę wszak ponownie być studentem, uczęszczać na zajęcia fitness, spotykać się na dancingach, chodzić na randki i podróżować. To właśnie teraz jest najlepszy czas na to, by dostrzec piękno życia, a nie kolejne pojawiające się na twarzy zmarszczki.  Upływający czas często nas przytłacza i zapominamy żyć teraźniejszością. Niestety w ten sposób tracimy cenny czas, który do tej starości fizycznie nas nieuchronnie przybliża. Choroby i niedoskonałości ciała są nieodłącznym elementem starzenia się. Warto jednak swoją uwagę przekierować na coś innego. Gdyby tak zastanawiać się, co zrobić dziś, by za kilka lat stać się lepszym i radośniejszym seniorem, zdecydowanie zaoszczędzilibyśmy czasu na operacje, pieniądze na lekarstwa i drogie wizyty u specjalistów. 🙂

 

Serdecznie witamy!

Jak to się w życiu różnie plecie. Jeszcze parę lat temu na temat opieki nad osobą niepełnosprawną w podeszłym wieku nic nie wiedziałam. Był to temat tak odległy dla mnie, jak najwyższy szczyt w Himalajach. A dziś, wśród znajomych stałam się doradcą-praktykiem i to właściwie oni zasugerowali mi bym zaczęła prowadzić ten blog.

Bedę pisać o tym jak zajmować się osobą starsza, ciężko chorą, będącą 24 godziny pod naszą opieką.

O tym, jak przygotować dom do przyjęcia chorego, jak zorganizować życie rodziny, by znaleźć choć chwilę dla siebie, po prostu – jak sobie radzić ze swoim życiem, tak z dnia na dzień innym od dotychczasowego.

Przeszłam długą i ciężką drogę, ale dziś z dumą mogę powiedzieć, że dałam sobie radę, jestem dużo silniejsza niż wcześniej. Uwierzyłam w siebie, a nawet pobudziło mnie to do działania. Stałam się innym człowiekiem. Potrafię zadbać o mamę, rodzinę, ale i o siebie. Dziwnie to może zabrzmi, ale to choroba, a właściwie poszukiwanie „pomocy” przy opiece przyczyniły się do otwarcia przeze mnie własnej firmy.

Firmy oferującej artykuły, które można wykorzystać przy opiece nad osobą chorą, osobą powracającą do zdrowia, osobą z ograniczoną sprawnością ruchową, starszą.

Jak już chyba zdążyliście zauważyć, do tego wszystkiego jestem jeszcze gadułą 😉 Dlatego już w skrócie napomknę, że chciałabym tu podzielić się z Wami moimi doświadczeniami z 7-letniej opieki nad chorą Mamą. Podpowiedzieć (dziś już dużo bogatsza w wiedzę potwierdzoną praktyką) jak:

  • dbałam o higienę u osoby „pampersowanej”, jak walczyłam z odleżynami,
  • pomagałam jej jeść, ubierać się, dbać o siebie,
  • co robiłam gdy miałam wszystkiego dość …

Ale na początek powiem o ergoterapii, która między innymi sprawiła, że dziś jestem  inną osobą.

Do następnego wpisu 🙂