Archiwa tagu: rozpieszczanie

Rozpieszczanie wnuków

„Dziadkowie są od rozpieszczania, a rodzice od wychowania” – któż z nas nie słyszał tego powiedzenia? Wielu rodziców zadaje sobie to pytanie obserwując jak dziadkowie obsypują swoje wnuczęta upominkami, słodyczami i są dużo bardziej pobłażliwi niż rodzice.  Rozpieszczanie wnuków jest naszym tematem tuż przed Dniem Babci i Dziadka.

Rola rodziców a rola dziadków

Rodzice odczuwają w stosunku do swoich dzieci ogromną odpowiedzialność. Nie ma w tym nic dziwnego, przecież to od nich zależy jakim człowiekiem będzie ich dziecko gdy dorośnie. Są także odpowiedzialni za zdrowie swoich dzieci, ich edukację, warunki życiowe. Jest to nawet uregulowane w Konstytucji. Wiedzieliście?

Będąc odpowiedzialnym za ukształtowanie tego nowego, młodego życia rodzice korzystają z porad specjalistów, czytają podręczniki, wypracowują swoje własne metody, podejście i poglądy na dziecko. Oczekują, że otoczenie będzie z nimi współpracować.

Dziadkowie, gdy pojawiają się wnuki odczuwają rodzaj miłości, którego nie da się porównać z czymkolwiek innym. To uczucie kompletnie bezwarunkowe, bo pozbawione tej odpowiedzialności, oczekiwań świata zewnętrznego, Dziadkowie mogą po prostu być i cieszyć się z obecności swoich wnucząt. Niczego więcej ta beztroska relacja nie obejmuje. Wnuki są czystą przyjemnością, miłością.

STOP.  Zauważyliście już, gdzie pojawia się problem?

Rodzice oczekują, że otoczenie będzie z nimi współpracować.

Dziadkowie mogą po prostu być i cieszyć się z obecności swoich wnucząt.

Rodzice i dziadkowie to zupełnie inne kategorie i aby uniknąć spięć obie strony muszą współpracować.

Rozsądne wychowanie

Po pierwsze rodzice powinni jasno i otwarcie mówić dziadkom swoich dzieci o tym, jakie przyjęli zasady i metody wychowawcze.  Jeżeli babcia i dziadek nie zostali poinformowani, że ich wnuk lub wnuczka mają obowiązek sprzątania po sobie zabawek, będą ich w tym wyręczać w naturalny dla nich sposób.  Skąd mogli wiedzieć, że Wasze rodzinne ustalenie z dziećmi jest inne?

Po drugie rodzice powinni pamiętać, że dziadkowie kochają ich dzieci równie mocno i nie chcą dla nich źle. Warto więc bez obaw oddać czasem ster dziadkom, ufając ich doświadczeniu i trosce. A tym samym pozwalając na budowanie się tej wyjątkowej więzi między wnukami a dziadkami. Dla wyższej wartości warto czasem ugiąć nasze zasady i pozwolić dziecku na nadprogramowe lody, bajki z dziadkiem czy dłuższą zabawę wieczorem podczas pobytu u dziadków.

Po trzecie ze starszymi dziećmi rodzice mogę rozmawiać i wyjaśniać dlaczego w domu panują określone zasady, a u dziadkom dzieciom wolno trochę więcej. Bystry przedszkolak sam potrafi już zauważyć (i wykorzystać) te różnice. Można mu to w prosty sposób wyjaśnić.

Rozsądne rozpieszczanie wnuków

Dla dziadków rozpieszczanie wnuków jest okazywaniem miłości. Nie myślą o tym w kategoriach rozpieszczania i błędu wychowawczego.  Ale…

Po pierwsze dziadkowie powinni być otwarci i uważni na to co im przekazują rodzice w odniesieniu do dzieci. Szczególnie jeżeli dotyczy to istotnych dla wychowania spraw, np. jeżeli rodzice uczą dziecko kontrolowania swoich potrzeb fizjologicznych, dziadkowie nie powinni zakładać maluchowi pieluchy. Jeżeli rodzice wykluczyli dziecku z diety np. czekoladę z powodów zdrowotnych dziadkowie nie powinni nią karmić swoich wnuków. Warto słuchać rodziców również, gdy chodzi o zachowanie dzieci. To rodzice wiedzą o swoich dzieciach najwięcej i mogą podpowiedzieć, że gdy Krzyś się obraża trzeba mu dać czas na pobycie w samotności, albo gdy Zuzia stanowczo odmawia głaskania pieska nie warto na siłę namawiać, bo awantura gwarantowana (nie wspominając o budowaniu lęku przed psami).

Po drugie dziadkowie powinni każde odstępstwo od ustalonych przez rodziców zasad skonsultować z nimi. Nie należy niczego robić w tajemnicy przed rodzicami. Szczególnie nie warto namawiać dziecka do ukrywania prawdy – łamiemy w ten sposób nieco autorytet rodziców.

Oczywiście może się zdarzyć, że to dziecko namówi na coś swoich dziadków i będzie nalegało aby pozostało to tajemnicą. Ale nawet wówczas byłoby nie fair, gdyby rodzice nie zostali dyskretnie poinformowani. W końcu są odpowiedzialni za wychowanie swojego dziecka. Współpraca jest tu kluczowa.

Po trzecie  dziadkowie nie mogą zapominać, że ich zachowanie również wpływa na rozwój dzieci.  Dlatego warto czasem chwilę się zastanowić zamiast dać ponieść bezkrytycznie fali babcinej miłości. Jeśli konsekwencje wychowawcze nie są dobrym argumentem, to może zdrowotne? Np. zbyt duża ilość słodyczy może powodować zaburzenia trawienia, a zła higiena snu będzie obniżała odporność, koncentrację, podanie dziecku produktu, na który jest uczulone może doprowadzić nawet do hospitalizacji dziecka.

Słowo klucz to rozsądek.  Działa! Przetestowane na naszym synu i jego dziadkach 🙂