Archiwa tagu: znani 50 plus

Znani po 50tce

Każdy wiek ma swoje prawa i przywileje. Dojrzały wiek daje szansę postrzegania starych i znanych już spraw na nowo. Z większym dystansem oraz cierpliwością postrzegamy to co otrzymujemy od losu a posiadana mądrość pozwala Nam rozumieć, że na niektóre rzeczy i okazje warto czekać.

Henry Ford „Każdy, kto przestaje się uczyć jest stary, bez względu na to, czy ma 20 czy 80 lat. Kto kontynuuje naukę pozostaje młody. Najwspanialszą rzeczą w życiu jest utrzymywanie swojego umysłu młodym”

Od młodzieńczych lat zafascynowany był techniką i pozostał jej wierny do końca. Początkowo planował rozpocząć działalność, jako producent zegarków męskich, dopiero później zainteresował się samochodami. Pierwsze inwestycje oraz przedsiębiorstwa zakładane przez Forda plajtowały jedno po drugim. Dopiero przed 50 rokiem życia udało mu się odnieść od dawna wyczekiwany sukces. Uruchomił linię produkcyjną Forda T. Pierwsze „Fordy” były produkowane w jednej wersji kolorystycznej czarnej i w jednym modelu. Dzięki wprowadzeniu ruchomej linii w procesie produkcyjnym oraz zawężeniu wachlarzu oferowanych produktów udało mu się znacznie obniżyć cenę samochodu, co zrewolucjonizowało amerykański rynek motoryzacyjny. Do 1927 roku sprzedał ponad 15 milionów Fordów T.

 

Winston Churchill „Pesymizm jest przywilejem młodych. W starszym wieku nie ma się na to czasu.”

Wybitny polityk, orator, strateg, pisarz, historyk a przede wszystkim były premier Zjednoczonego Królestwa. Długo dążył do osiągnięcia sukcesu a droga na szczyt okazała się być dobrą lekcją pokory. Młody Winston sprawiał wiele problemów wychowawczych przez co wielokrotnie zmieniał szkoły. Również w późniejszym wieku miał trudności z dostosowaniem się do obowiązków i narzucanych zasad, przez co został wydalony z armii zaś w trakcie wyprawy do Afryki został wzięty do niewoli. Polityka była późną i trudną „miłością” Winstona Churchill’a. Dopiero w wieku 27 lat zainteresowały go publiczne dysputy o losie państwa, które postrzegane okiem dojrzałego mężczyzny nabrały większego sensu i celowości. Zanim trafił do parlamentu wielokrotnie przegrywał wybory lecz to go nie zraziło. Dzięki swojemu uporowi w wieku 65 lat dostał upragnione stanowisko. Wiek stał się atutem Churchilla. Okazał się być doskonałym przywódcą, mówcą oraz pisarzem. Dzięki doskonałym zdolnościom radzenia sobie ze słowem pisanym został uhonorowany Nagrodą Nobla.

 Marek Kondrat „Jak się ma 22 lata, to tak naprawdę zaczyna się życie. I wszystko chwyta się dosyć łapczywie. Człowiek nie ma czasu na refleksję, na oglądanie się do tyłu i znajdowanie dystansu do zdarzeń.”

Doskonały polski aktor filmowy i teatralny, reżyser. Ma na swoim koncie niezliczone kreacje filmowe. Zapewne do  najbardziej znanych filmów z udziałem Marka Kondrata należą: „Historia żółtej ciżemki”, „Prawo Ojca”, „Dzień świra”, „Pułkownik Kwiatkowski”, „Trzeci” czy „Wszyscy Jesteśmy Chrystusami”. Wielokrotnie doceniany i nagradzany nie tylko w Polsce ale również poza jej granicami. W 2007 roku ku zaskoczeniu wszystkich ogłosił, że kończy karierę aktorską by rozpocząć swoją przygodę jako pasjonat oraz kolekcjoner smaku….wina. Podkreśla, że nigdy nie żałował podjętej decyzji wręcz przeciwnie. Decyzja ta w samym zainteresowanym dojrzewała bardzo powoli. Upływający czas pozwolił dostrzec piękno drzemiące w prostych rzeczach i zwrócić się ku naturze.  Odejście od wykonywanego zawodu pozwoliło zaspokoić od dawna odczuwane potrzeby, dało również do tej pory nieodczuwaną i nieznaną satysfakcję. Dojrzały wiek stał się motorem napędowym do działań jakich nie podjąłby się młodszy Marek Kondrat.

Anna Dymna „Ani się nie chwalę, ani nie ukrywam. Wiek nie jest dla mnie żadnym problemem. Każdy czas może być dobry – mija i to jest najpiękniejsze, bo doświadczam wciąż czegoś nowego.”

Aktorka urodziła się  w  1951 roku. Po ukończeniu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie związała się z Narodowym Starym Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej. Ma na koncie wiele ról filmowych oraz teatralnych a także współpracę z najwybitniejszymi reżyserami nie tylko w Polsce. Znana z licznych kreacji w Teatrze TV takich jak choćby Berty- „Wygnańcy” James’a Joyce’a, Podstoliny w „Zemście” Aleksandra Fredry czy Wassy Żeleznowej, Maksyma Gorkiego. Zarówno na deskach teatralnych jak i w życiu jest kobietą kochającą, pełną ciepła oraz skłonną do poświęceń. W 2003 roku, po wielu latach kariery zamieniła wyzwania na polu zawodowym na wyzwania związane z chęcią pomocy innym. Zaangażowała się w działalność charytatywną. Jest prezesem Fundacji „ Mimo wszystko”, której działalność skoncentrowana jest wokół osób niepełnosprawnych umysłowo i fizycznie. Na tym nie poprzestaje. Konsekwentnie niesie pomoc innym bardziej potrzebującym a wiek jest źródłem  niewyczerpanych pokładów energii i ciepła dla innych.

 Ciekawostki

  • Osoby w wieku 50+ są bardziej szczęśliwe i odnoszą większą satysfakcję z pracy niż osoby młodsze.
  • Generacja osób 50+ aktywnych zawodowo cieszy się lepszym zdrowiem żyje aktywniej, i chętniej korzysta z różnego rodzaju usług (od fitness po podróże) tym samym wpływając pozytywnie na gospodarkę
  • Wydłużona aktywność zawodowa osób starszych zwiększa ilość aktywnych konsumentów na rynku (w USA 45% popytu generują osoby powyżej pięćdziesiątego roku życia) Takie działanie jednocześnie powiększa przyszłe emerytury jeszcze aktywnych pracowników, podnosząc poziom ich satysfakcji oraz samodzielność i siłę konsumencką już po przejściu na emeryturę.

 

 

DJ Wika – z cyklu sylwetki znanych „50 plus”

Nie widzi w tym nic niezwykłego. To jej sposób na wyrażenie siebie i zabicie nudy. Nie wyobraża sobie spędzania całych dni przed telewizorem i narzekania na stan zdrowia. Dj Wika jest niesamowita!

 – To jest moja perełka – mówi mi stanowczo Paulina Braun. Paulina jest organizatorką Dancingów, międzypokoleniowych potańcówek dla ludzi po pięćdziesiątce, ale nie tylko. Motywem przewodnim cyklu jest zebranie w jednym miejscu dwóch pokoleń – wspomnianych już dojrzałych ludzi oraz dwudziestoparolatków. Na imprezach gra jeden młody didżej oraz ona. Perełka.

– Najgorsza jest bezczynność. Przeraża mnie to, że część osób w moim wieku z braku zainteresowań wymyśla sobie choroby i lata po lekarzach – zwierza się Dj Wika, 73-letnia rezydentka Dancingów.

– Wika jest dla mnie drugą babcią, bardzo się zaprzyjaźniłyśmy – opowiada mi Braun. – Marzył mi się projekt aktywizujący seniorów, Wikę znalazłam zupełnie przypadkiem – dodaje. Wika po przejściu na emeryturę nie zamierzała nudzić się w domu. Zaczęła organizować potańcówki dla ludzi w swoim wieku. Początkowo wynajmowała didżejów, lecz z czasem sama zaczęła uczyć się grać. I ruszyło. Z powodzeniem prowadzi cykl imprez dla seniorów w warszawskim Bolku. – To nie wiek jest barierą, barierą są stereotypy dotyczące starzenia się – tłumaczy mi Wika jej niezwykłą aktywność nie tylko na mieście, ale również w sieci. Regularnie „siedzi” na Facebooku.

– Czasami słyszę, że nie wypada już szaleć albo że granie 15.08, w święto kościelne, jest niestosowne – mówi didżejka. – Ja uważam, że skoro to święto, to należy je celebrować, tańczyć, śpiewać! Niestety polska mentalność i podejście do życia jest bardzo stereotypowe. Słyszę głosy typu „co powiedzą sąsiedzi”, ale zupełnie się tym nie przejmuję. Nie robię tego na pokaz, robię to dla siebie, a przy okazji staram się innych zarazić swoją radością – tłumaczy.

Dj Wika nie gra na zainteresowaniu swoim wiekiem. Jest bardzo otwarta, również muzycznie. Poza klasykami rock’n’ rolla, twista czy rocka na jej imprezach można usłyszeć także współczesne hity. – Lubię Gagę, Katy Perry i Madonnę – mówi 73-latka. Wika poszukuje nowości muzycznych, odwiedza salony z płytami i poznaje najnowsze trendy. To dla niej kolejne wyzwanie, kolejny cel.

Jest zauroczona młodzieżą i tym, że czuje od nich wielką sympatię i nikt nie traktuje jej jako starej kobiety pragnącej się odmłodzić. Wika jest młoda duchem, nie potrzebuje liftingów. – To wspaniała kobieta z misją – dodaje Paulina Braun.

– Ja naprawdę nie robię nic zaskakującego – zarzeka się didżejka. – W Polsce panuje przekonanie, że człowiek po przejściu na emeryturę musi odpoczywać, wybrać nagrobek i czekać na śmierć. Ja uważam, że życie ludzkie to cztery pory roku, które płynnie zmieniają się, a każda z nich ma swoje uroki. Jak sobie zagospodarujesz czas na wiosnę czy zimę, tak go spędzisz – tłumaczy.

Od Wiki bije niewiarygodna radość i chęć życia. Stara się czerpać z życia to co najlepsze, nie skupia się na negatywach. Mimo swojego wieku ma więcej zapału niż niejeden nastolatek.

– Jedni mają przyjemność z tego, że rośnie im pietruszka na działce – mówi mi Wika. – Ja nie mam działki, ale mam inne pasje.

Źródło:  http://natemat.pl/26665,nie-mam-czasu-na-starosc-73-letnia-dj-wika-opowiada-o-swojej-pasji