Wszystkie wpisy, których autorem jest Julia

Zimowe urazy

Za oknem od kilku dni zima. Ze śniegiem czy bez – zimowe urazy są najczęstszą przyczyną wizyt na pogotowiu. Na jakie zimowe urazy jesteśmy narażeni? A jak już nas dopadną to jak sobie ułatwić życie podczas rekonwalescencji? O tym dzisiaj.

Zimowe urazy – czyli co?

15 centymetrowa, 2 centymetrowa warstwa śniegu lub jego brak , czy dodatnie temperatury nie oznaczają, że unikniemy typowych dla sezonu zimowego urazów. Pogoda jest w tym okresie zmienna i rano może nas zaskoczyć przymrozek ze śliską nawierzchnią chodników i ulic. Opady deszczu, cienka warstwa mokrego śniegu, zamarznięty śnieg – to wszystko również sprawia, że nawierzchnia staje się śliska i potencjalnie niebezpieczna. Szczególnie narażeni na zimowe urazy są ludzie starsi, których koordynacja ruchowa jest gorsza, siła mięśni i szkieletu słabsza, a równowaga zaburzona.

Najczęściej dochodzi do upadku,  spadnięcia ze schodów, poślizgnięć. Skutkiem są otarcia, obicia tkanek miękkich, zwichnięcia, skręcenia stawów, ale również złamania. Najczęściej dochodzi do złamania nadgarstków, przedramion, kręgosłupa, żeber, czy kości udowej. Często również dochodzi do naciągnięć ścięgien lub więzadeł. Przy upadku z wysokości lub bezpośrednim upadku na głowę może dojść do wstrząśnienia mózgu.

Jak sobie radzić po doznaniu urazu?

Po pierwsze należy sprawdzić czy możemy ruszać kończynami, czy wystąpiło złamanie, złamanie otwarte, otwarte rany, zawroty głowy. Jeżeli któryś z tych objawów zaobserwujecie u siebie lub u poszkodowanego należy wezwać pogotowie. Jeżeli ból będzie nasilał się z upływem czasu, lub zauważycie narastający obrzęk również należy zgłosić się do lekarza.

Leczenie urazów

W przypadku złamań leczenie polega na uśmierzaniu bólu i unieruchomieniu złamanej kończyny w gipsie. Oczywiście, gdy mamy do czynienia ze złamaniami otwartymi lub złamaniami z przemieszczeniem konieczne może być nastawianie kości lub operacja chirurgiczna. Kilkutygodniowe unieruchomienie z gipsem może komplikować wiele prostych czynności dnia codziennego. Warto skorzystać ze specjalnego ochraniacza na gips, dzięki któremu można bardziej komfortowo wziąć prysznic.

ttps://zyjlatwiej.pl/ochraniacze/121-ochraniacze-do-kapieli-deluxe.html

Taki ochraniacz można zastosować również na bandaż czy opaskę elastyczną w przypadku zwichnięć.

https://zyjlatwiej.pl/lazienka/122-ochraniacze-do-kapieli.html

https://zyjlatwiej.pl/ochraniacze/227-ochraniacze-do-kapieli.html

Ochraniacze występują w różnych długościach, dzięki temu można dobrać je do własnych potrzeb.

Jeżeli na skutek upadku ucierpiały nadgarstki i nie można ich nadwyrężać warto sięgnąć po pomoce do otwierania słoików, puszek. Znajdziecie je tutaj: https://zyjlatwiej.pl/10-otwieracze

Pamiętajcie o bezpieczeństwie. Jeśli Wy lub Wasi bliscy (szczególnie seniorzy) nie czujecie się pewnie podczas gorszej pogody zimą ograniczcie wychodzenie z domu do niezbędnego minimum. A seniorom pomóżcie chociażby w  zakupach.  Przed nami jeszcze tylko kilka tygodni zimy – warto przywitać wiosnę na spacerze a nie z nogą w gipsie!

Rozpieszczanie wnuków

„Dziadkowie są od rozpieszczania, a rodzice od wychowania” – któż z nas nie słyszał tego powiedzenia? Wielu rodziców zadaje sobie to pytanie obserwując jak dziadkowie obsypują swoje wnuczęta upominkami, słodyczami i są dużo bardziej pobłażliwi niż rodzice.  Rozpieszczanie wnuków jest naszym tematem tuż przed Dniem Babci i Dziadka.

Rola rodziców a rola dziadków

Rodzice odczuwają w stosunku do swoich dzieci ogromną odpowiedzialność. Nie ma w tym nic dziwnego, przecież to od nich zależy jakim człowiekiem będzie ich dziecko gdy dorośnie. Są także odpowiedzialni za zdrowie swoich dzieci, ich edukację, warunki życiowe. Jest to nawet uregulowane w Konstytucji. Wiedzieliście?

Będąc odpowiedzialnym za ukształtowanie tego nowego, młodego życia rodzice korzystają z porad specjalistów, czytają podręczniki, wypracowują swoje własne metody, podejście i poglądy na dziecko. Oczekują, że otoczenie będzie z nimi współpracować.

Dziadkowie, gdy pojawiają się wnuki odczuwają rodzaj miłości, którego nie da się porównać z czymkolwiek innym. To uczucie kompletnie bezwarunkowe, bo pozbawione tej odpowiedzialności, oczekiwań świata zewnętrznego, Dziadkowie mogą po prostu być i cieszyć się z obecności swoich wnucząt. Niczego więcej ta beztroska relacja nie obejmuje. Wnuki są czystą przyjemnością, miłością.

STOP.  Zauważyliście już, gdzie pojawia się problem?

Rodzice oczekują, że otoczenie będzie z nimi współpracować.

Dziadkowie mogą po prostu być i cieszyć się z obecności swoich wnucząt.

Rodzice i dziadkowie to zupełnie inne kategorie i aby uniknąć spięć obie strony muszą współpracować.

Rozsądne wychowanie

Po pierwsze rodzice powinni jasno i otwarcie mówić dziadkom swoich dzieci o tym, jakie przyjęli zasady i metody wychowawcze.  Jeżeli babcia i dziadek nie zostali poinformowani, że ich wnuk lub wnuczka mają obowiązek sprzątania po sobie zabawek, będą ich w tym wyręczać w naturalny dla nich sposób.  Skąd mogli wiedzieć, że Wasze rodzinne ustalenie z dziećmi jest inne?

Po drugie rodzice powinni pamiętać, że dziadkowie kochają ich dzieci równie mocno i nie chcą dla nich źle. Warto więc bez obaw oddać czasem ster dziadkom, ufając ich doświadczeniu i trosce. A tym samym pozwalając na budowanie się tej wyjątkowej więzi między wnukami a dziadkami. Dla wyższej wartości warto czasem ugiąć nasze zasady i pozwolić dziecku na nadprogramowe lody, bajki z dziadkiem czy dłuższą zabawę wieczorem podczas pobytu u dziadków.

Po trzecie ze starszymi dziećmi rodzice mogę rozmawiać i wyjaśniać dlaczego w domu panują określone zasady, a u dziadkom dzieciom wolno trochę więcej. Bystry przedszkolak sam potrafi już zauważyć (i wykorzystać) te różnice. Można mu to w prosty sposób wyjaśnić.

Rozsądne rozpieszczanie wnuków

Dla dziadków rozpieszczanie wnuków jest okazywaniem miłości. Nie myślą o tym w kategoriach rozpieszczania i błędu wychowawczego.  Ale…

Po pierwsze dziadkowie powinni być otwarci i uważni na to co im przekazują rodzice w odniesieniu do dzieci. Szczególnie jeżeli dotyczy to istotnych dla wychowania spraw, np. jeżeli rodzice uczą dziecko kontrolowania swoich potrzeb fizjologicznych, dziadkowie nie powinni zakładać maluchowi pieluchy. Jeżeli rodzice wykluczyli dziecku z diety np. czekoladę z powodów zdrowotnych dziadkowie nie powinni nią karmić swoich wnuków. Warto słuchać rodziców również, gdy chodzi o zachowanie dzieci. To rodzice wiedzą o swoich dzieciach najwięcej i mogą podpowiedzieć, że gdy Krzyś się obraża trzeba mu dać czas na pobycie w samotności, albo gdy Zuzia stanowczo odmawia głaskania pieska nie warto na siłę namawiać, bo awantura gwarantowana (nie wspominając o budowaniu lęku przed psami).

Po drugie dziadkowie powinni każde odstępstwo od ustalonych przez rodziców zasad skonsultować z nimi. Nie należy niczego robić w tajemnicy przed rodzicami. Szczególnie nie warto namawiać dziecka do ukrywania prawdy – łamiemy w ten sposób nieco autorytet rodziców.

Oczywiście może się zdarzyć, że to dziecko namówi na coś swoich dziadków i będzie nalegało aby pozostało to tajemnicą. Ale nawet wówczas byłoby nie fair, gdyby rodzice nie zostali dyskretnie poinformowani. W końcu są odpowiedzialni za wychowanie swojego dziecka. Współpraca jest tu kluczowa.

Po trzecie  dziadkowie nie mogą zapominać, że ich zachowanie również wpływa na rozwój dzieci.  Dlatego warto czasem chwilę się zastanowić zamiast dać ponieść bezkrytycznie fali babcinej miłości. Jeśli konsekwencje wychowawcze nie są dobrym argumentem, to może zdrowotne? Np. zbyt duża ilość słodyczy może powodować zaburzenia trawienia, a zła higiena snu będzie obniżała odporność, koncentrację, podanie dziecku produktu, na który jest uczulone może doprowadzić nawet do hospitalizacji dziecka.

Słowo klucz to rozsądek.  Działa! Przetestowane na naszym synu i jego dziadkach 🙂

 

Odleżyny

Odleżyny to naturalnie nasuwający się problem, gdy myślimy o opiece nad przewlekle chorym w domu.  Dlatego w naszym cyklu “Chory w domu” poruszymy dzisiaj ten problem. Czym są odleżyny, jak powstają i jak im zapobiegać oraz leczyć.

Co to są odleżyny?

Odleżyny to rany powstające na skutek ucisku  części  ciała, gdzie kości leżą blisko powierzchni skóry. Tworzenie się odleżyn zaczyna się zaczerwienieniem, potem następuje zasinienie, pojawia się ból, w końcu  w miejscu zaczerwienienia skóra pęka. W konsekwencji powstaje rana, która może się pogłębiać i drążyć do kości.

Najczęściej odleżyny  powstają na skórze w okolicy potylicznej, na łopatkach, łokciach, kręgach, biodrach, kostkach, piętach, na skórze pokrywającej kość krzyżową. Mogą też powstać na uszach między fałdami skóry, na brzuchu, pod piersiami u kobiet, na narządach płciowych u mężczyzn.

http://zdrowie.gazeta.pl/

Miejsce powstania w dużej mierze uzależnione jest od pozycji w jakiej najczęściej leży chory. Dlatego tak istotna jest częsta zmiana ułożenia, a o ile jest to możliwe sadzanie go w wygodnym fotelu z wysokim oparciem. Pozycja siedząca zmienia bowiem  miejsce ucisku i ma pozytywny wpływ na krążenie.

Spotkaliśmy się z zaleceniem, by sposób ułożeni a chorego na łóżku zmieniać co 2 godziny w dzień, nocą zaś co 4 godziny. Na pewno częstotliwość  tych zmian w dużej mierze uzależniona jest od stanu chorego i  jego możliwości samodzielnej zmiany pozycji w łóżku. Dzisiaj na rynku mamy dostępne materace przeciwodleżynowe. Z pewnością mogą nas wesprzeć  w walce z odleżynami, ale nie zastąpią w tym całkowicie.

Co przyczynia się do powstawania odleżyn?

Do głównych „grzechów” należy zaliczyć przegrzanie, niedostateczną pielęgnacja skóry-  drażnienie jej przez kał, mocz i pot. Ale także niewłaściwe prześcielanie łóżka, uciskające fałdy i zmarszczki prześcieradła, podkładów, okruchy jedzenia, otarcia naskórka przez niewłaściwe przesuwanie basenu.

Jeżeli dodamy do tego :

  • zły stan ogólny chorego (wyniszczenie chorobą),
  • niedożywienie lub otyłość ,
  • osłabienie czucia bólu ,
  • cukrzycę (upośledzenie mikrokrążenia oraz zaburzenia czucia),
  • nietrzymanie moczu i stolca ,
  • współistnienie chorób takich jak miażdżyca, infekcje bakteryjne, depresja,
  • stosowanie leków (psychotropowych, uspokajających, przeciwbólowych),

ryzyko pojawienia się odleżyn znacznie wzrasta.

Rodzaje odleżyn

W literaturze spotykamy się z podziałem odleżyn w zależności od stopnia ich zaawansowania:

Stopień I – naskórek nie jest uszkodzony, tworzy się nieblaknący rumień na nieuszkodzonej skórze, czasem dochodzi do lokalnego ocieplenia, obrzęku, a także stwardnienia skóry lub nacieczenia.

Stopień II – dochodzi do powierzchownym zmian ubytkowych naskórka lub skóry. Zmiany nie osiągają pełnej grubości, mogą mieć formę otarć, pęcherzy, nadżerek lub pęknięć skóry. Czasem pojawia się martwica lub wysięk.

Stopień III – dochodzi do ubytku pełnej grubości skóry. Przyjmuje wygląd kraterowatego owrzodzenia z towarzyszącym uszkodzenia lub martwicą tkanek leżących głębiej. Zmiany nie przekraczają jednak błony, której zadaniem jest zewnętrzna osłona poszczególnych mięśni

Stopień IV – zmiany oprócz zajmowania pełnej grubości skóry, cechują się rozległymi zniszczeniami i martwicą dotyczącą również mięśni, ścięgien, torebek stawowych, a nawet kości.

https://medami.pl/

Odleżyny – profilaktyka

Aby zapobiegać powstawaniu odleżyn należy stosować kilka podstawowych zasad:

  • Utrzymanie ciała chorego w czystości- systematyczne i dokładne wykonywanie toalety, staranne obmywanie okolic intymnych  po zanieczyszczeniu , natłuszczanie miejsc narażonych na podrażnienie wydzielinami.
  • Zapobieganie uciskowi przez zmianę pozycji:

przez podkładanie kółka gumowego (żelowego) pod pośladki,
pięty, łokcie, potylicę; bądź stosowanie specjalnej poduszki przeciwodleżynowej, materaca  lub podpórki ułatwiające utrzymanie określonego ułożenia ciała;

-u osób przebywających na wózkach inwalidzkich umieszczanie  na siedzeniach poduszki silikonowej, wodnej lub żelowej. Pomocne mogą być również skóry owcze krótko strzyżone.

– dla osób długotrwale leżących zalecane są specjalne materace przeciwodleżynowe statyczne. Wykonane są z gąbki poliuretanowej, łusek gryki, mogą być również wypełnione wodą lub powietrzem. Umożliwiają one równomierny rozkład ciała na powierzchni. Obecnie dostępne są również materace dynamiczne zmiennociśnieniowe. Posiadają specjalne komory powietrzne, które na zmianę są napełniane i opróżniane.

Leczenie odleżyn

Podstawową sprawą jest oczywiście stosowanie opisanych powyżej zasad profilaktyki.

W przypadku odleżyn I stopnia należy chronić skórę przed wilgocią i tarciem. W tym celu nakłada się specjalne cienkie półprzepuszczalne błony poliuretanowe umożliwiające parowanie z powierzchni skóry.

Odleżyny II stopnia przepłukuje się izotonicznym roztworem chlorku sodu. W tym przypadku wilgoć sprzyja gojeniu się ran. Korzystny efekt wywiera nakładanie opatrunków okluzyjnych.

Odleżyny III i IV stopnia w celu oczyszczenia przepłukuje się solą fizjologiczną, stosuje się maści z enzymami proteolitycznymi, a także opatrunki hydrożelowe. W przypadku dużej ilości zmian martwiczych należy zaopatrzyć ranę chirurgicznie.  Z powodu ryzyka zakażeń można stosować preparaty na bazie jodu, sole srebra lub węgiel aktywowany. Nie zaleca się natomiast antybiotyków z powodu ryzyka rozwinięcia lekooporności.

Uwaga! W przypadku pojawienia się odleżyn zawsze należy zwrócić się do lekarza, pielęgniarki po poradę. Oni określą stopień odleżyny i wskażą nam odpowiednie środki i sposoby, dzięki którym najszybciej uporamy się z raną !

Łóżko dla chorego w domu

Łóżko dla chorego w domu to kolejny temat, który chcemy Wam przybliżyć. Szczególnie ważny jeśli mamy opiekować się osobą leżącą. Chodzi o wygodę chorego, naszą jako opiekunów, ale również o dobrą profilaktykę odleżynową.

Techniczne aspekty łóżka dla chorego

Łóżko dla chorego nie powinno być przypadkowe. Powinno być specjalistycznym sprzętem. Możecie takie łóżko kupić, lub wypożyczyć np. w sklepie ze sprzętem medycznym i rehabilitacyjnym.

Wybierając to najlepsze weźcie pod uwagę kilka technicznych wymagań:

  • regulowany zagłówek (ułatwiający karmienie, zmianę pozycji itp.);
  • lekka konstrukcja;
  • odpowiednio wysokie z możliwością regulacji;
  • nogi łóżka powinny być na kółkach, aby swobodnie można było łóżko przemieszczać;
  • łóżko powinno posiadać boczne barierki, chroniące chorego.

Dodatkowo warto aby doposażyć łóżko dla chorego w uchwyty ułatwiające  wstawanie (mocowane, np.:https://goo.gl/GwPgJ9 lub przenośne, np.https://goo.gl/iF4XiB) przydatnym rozwiązaniem są też uchwyty pomagające w podciąganiu się do pozycji siedzącej. Może to być np. drabinka łóżkowa taka jak ta:https://goo.gl/2mfepa.

Jeśli łóżko nie posiada możliwości regulacji części zagłówkowej dobrym pomysłem jest zakupienie zagłówka przenośnego, takiego jak np. ten https://goo.gl/ht559v.

Niezwykle ważnym aspektem technicznym łóżka dla chorego jest odpowiedni materac. Szczególnie, gdy chory jest osobą nie chodzącą i spędza w łóżku całą dobę. Wówczas należy zakupić materac przeciwodleżynowy. Stosując go ucisk wywierany na ciało chorego podczas leżenia jest zmienny, a to z kolei pobudza krążenie i zapobiega powstawaniu ran odleżynowych.

Istnieje kilka rodzajów materacy, ale najbardziej popularne to materace bąbelkowe (https://goo.gl/BJyiYX) i rurowe, które w zmiennych cyklach rozkładają nacisk falowo(https://goo.gl/ZVUEcW) – to najbardziej skuteczna metoda zapobiegania odleżynom.

Łóżko dla chorego – ochrona

Bardzo ważna jest ochrona łóżka dla chorego. Pozwoli to na zachowanie większej higieny oraz komfortu chorego. W pierwszej kolejności warto zaopatrzyć się w ochronę dla materaca. Mogą to być pokrowce(https://goo.gl/LtknCF) lub prześcieradła wodoodporne(https://goo.gl/poQmYq).

Można użyć także podkładów. Obecnie rynek medyczny oferuje nam podkłady wielokrotnego użytku (takie, które po zabrudzeniu można prać w wysokiej temperaturze), np.https://goo.gl/xrEBWj.

Wygodniejszą opcją są podkłądy jednorazowe, które po zużyciu wyrzucamy (https://goo.gl/ejECAo).

Nie zapomnijcie o ochronie pościeli – kołdry i poduszki również mogą ulec zabrudzeniu. O ile poszewki łatwo jest wyprać i wymienić na świeże o tyle poduszka lub kołdra nie jest już tak wygodna w praniu. Dlatego świetnym rozwiązaniem na łóżko chorego w domu są wodoodporne poszewki na poduszkę(https://goo.gl/hoRwV5) i na kołdrę(https://goo.gl/cfncfc).

Przygotowanie chorego

Mając przygotowane łóżko dla chorego w domu trzeba jeszcze pomyśleć o przygotowaniu naszego pacjenta. Przede wszystkim kilka zmian bielizny dziennej oraz nocnej. Nocna bielizna powinna być wygodna i komfortowa dla chorego. Ciekawą propozycją są jednoczęściowe kombinezony, jak np. ten https://goo.gl/bt4kjZ .

Szczególnie polecane, gdy nasz podopieczny ma tendencje do odkrywania się nocą, czy zdejmowania pieluchomajtek.

Przy łóżku dla chorego mobilnego warto położyć matę antypoślizgową, która zminimalizuje ryzyko wypadku podczas wstawania z łóżka(https://goo.gl/7aJXf3).

Dobrym rozwiązaniem jest także stolik łóżkowy. Pomocny podczas karmienia osoby leżącej, ale też przydatny dla osoby mobilnej, która je samodzielnie lub potrzebuje powierzchni np. do czytania.

Na rynku dostępnych jest wiele stolików i można wybierać według potrzeb:

Dodatkowe pomoce

Opiekując się chorym, który jest mobilny i będzie zmieniał pozycje czy otoczenie można przemyśleć zakup fotela z podnóżkiem. Taki fotel to dobra odmiana dla łóżka, ale także większy komfort np. podczas oglądania telewizji, czytania czy krótkiego odpoczynku w ciągu dnia.  Oczywiście jeśli istnieje ryzyko zabrudzenia fotela (krzesła czy innego mebla przeznaczonego dla chorego) powinniśmy zaopatrzyć się w ochronną nakładkę chłonną (https://goo.gl/4rzzT3).

Bardzo ciekawym gadżetem ułatwiającym wstawanie z takiego fotela czy krzesła jest poduszka do wstawania (https://goo.gl/je9jL7). Za pomocą pneumatycznych siłowników pomaga podczas wstawania i siadania znacznie odciążając stawy.

 

Przygotowując łóżko oraz miejsce odpoczynku dla chorego w naszym domu należy wziąć pod uwagę wiele czynników, jak chociażby poziom samodzielności, rodzaj choroby, sprawność chorego. Od tych rzeczy będzie zależało jakich pomocy powinniśmy szukać, jak dostosować łóżko, w co zainwestować, co okaże się przydatne. Często trzeba przewidywać rozmaite scenariusze. W przypadku wątpliwości warto również poradzić lekarza lub fizjoterapeuty.

Świąteczna gorączka – jak jej nie ulec? Porady Last Minute

Świąteczna gorączka nie jest Wam obca? Co roku powtarzacie sobie, że za rok będzie inaczej? Mniej nerwowo, z lepszą organizacją i nie na ostatnią chwilę?  Czujecie, że w tym roku świąteczna gorączka może znów Was dopaść? Mam dla Was kilka rad jak się jej nie dać i przeżyć święta w radosnej, a nie napiętej atmosferze.

Planuj, aby mieć kontrolę

Z natury jestem osobą, która uwielbia mieć kontrolę nad swoim życiem i uwielbiam planować.  Nie inaczej musi być w czasie około świątecznym. I to naprawdę pomaga. Spiszcie na kartce to co musicie zrobić przed świętami. Możecie podzielić te sprawy również według miesięcy, tygodni, dni. Wedle uznania i jak komu wygodniej.

Szczególnie warto rozplanować sobie sprzątanie w domu. Zajrzenie w każdy kąt i przygotowanie domu na Boże Narodzenie w jeden dzień jest niemożliwe.  No chyba,  że mieszkacie w kawalerce, ale i wtedy warto do sprzątania przygotować się logistycznie.

Zbierając wszystkie sprawy w jednym miejscu już odczujecie większy porządek w głowie, a świąteczna gorączka zacznie się zdecydowanie zmniejszać.

Zaangażuj rodzinę

To co zaplanowaliście podzielcie między członków rodziny. Planując wspólną Wigilię np. z rodzicami możecie podzielić się obowiązkami. Warto ustalić kto przyniesie opłatek, kto przygotuje ozdoby lub dekoracje na stół. Między domowników rozdzielcie obowiązki związane ze sprzątaniem. Niech jedna osoba zajmie się umyciem okien, inna odkurzeniem wszędzie tam gdzie na co dzień tego nie robimy (pod kanapami, szafami itp.), a jeszcze inna dokładnym umyciem łazienek. A jeśli dzieci są jeszcze zbyt małe aby pomagać dobrym rozwiązaniem jest aby na czas sprzątania jeden z rodziców zajął się dziećmi.

Rozłóż zadania w czasie

Prezenty. Te najlepiej gromadzić przez cały rok, trafiając na atrakcyjne okazje cenowo. Jeśli nie cały rok, to warto zacząć już w listopadzie. Unikamy wówczas kolejek, tłumu w sklepach i mamy czas aby spokojnie wybrać najbardziej odpowiednie upominki. Dziś mamy już 10 grudnia i na pewno nie wszyscy jeszcze zakupiliście prezenty. Ci z Was, którzy zostawiają to na ostatnie dni przed świętami muszą uzbroić się w cierpliwość. Jeśli planujecie zakupy internetowe zbliżający się tydzień to już „ostatni dzwonek”. Im bliżej świąt tym większe prawdopodobieństwo, ze paczka nie dojdzie na czas. Wybierając sklepy stacjonarne wygospodarujcie czas na zakupy w tygodniu. Największe oblężenie galerii handlowych jest w weekendy – i mówiąc weekend mam na myśli już piątkowe popołudnie i wieczór.

Sprzątanie. Nie sprzątajcie wszystkiego w jeden dzień. Szkoda zdrowia i cennego czasu. Mycie okien ciężko zaplanować zupełnie sztywno. Ja zwykle uzależniam je od pogody. Jeśli trafia mi się w grudniu suchy i w miarę słoneczny dzień, np. sobota to wtedy myję okna. Zimą nie robię tego tak dokładnie jak wiosną. Skupiam się na tym aby okna były przetarte  z kurzu i zacieków podeszczowych. Innego dnia podczas zwykłego ścierania kurzy i odkurzania zabieram się za te miejsca, które w ciągu roku pomijam – góry szaf, półek, witryn, podłoga pod i za meblami, żyrandole. Z półek warto zdjąć książki czy ozdoby i przetrzeć ich całą powierzchnię. Dwa tygodnie przed świętami warto przemyć szafki kuchenne, przejrzeć i uporządkować szuflady, odkurzyć ich wnętrze i przemyć wilgotną szmatką. Na sam koniec zostawiam sobie czyszczenie wszystkich wywietrzników, wentylatorów. Zbiera się na nich mnóstwo kurzu.

Gotowanie. Przygotowanie potraw świątecznych również da się i warto rozłożyć w czasie. Naprawdę nie trzeba szykować wszystkiego 24.12. Przede wszystkim podzielcie przygotowania potraw między uczestników Wigilii. Łatwiej naszykować 3 potrawy niż 12 😉 Ciasta upieczcie dzień przed Wigilią. Dobrze zabezpieczone i przechowane (w suchym i chłodnym miejscu) dotrwają do wigilijnej kolacji w idealnym stanie. Bigos można nastawić kilka dni wcześniej – przecież im dłużej i więcej gotowany tym lepszy! Wieczorem przed Wigilią można nastawić już zupę grzybową. 24.12 z samego rano warto ugotować już makaron do grzybowej i makiełek, usmażyć ryby i potem podgrzać w piekarniku przed podaniem.

Nie zapominaj o tym co ważne

Podczas takiej ujarzmionej świątecznej gorączki nie zapominajcie o tym co w tym czasie jest najważniejsze. Czyli rodzina, wspólnie spędzony czas. To ten świąteczny rozgardiasz, przyprószony mąką blat, utłuszczone kuchenka i zapachy przywracające wspomnienia, stłuczone bombki, choinka nieidealnie prosta, przesmażona ryba, niedosolona zupa. Ludzie tworzą atmosferę i budują magię świąt. Pomóżcie sobie świąteczną muzyką, dekoracjami. Dzieci nie będą pamiętały jak idealne były Wasze Święta, ale zapamiętają zapachy, uśmiechy, miłość i to cudowne oczekiwanie…Pamiętajcie o tym, gdyby jeszcze mimo wszystko wzrastała Wam temperatura na skutek świątecznej gorączki 🙂

 

~Marta

Chory w domu. Jak się do tego przygotować?

Chory w domu. Przed takim wyzwaniem staje wiele rodzin. Najczęściej tą osobą jest któreś z naszych rodziców lub dziadków.    A opieka nad chorym przybiera rozmaite formy – począwszy od “doglądania” jeszcze sprawnego seniora i pomoc w zakupach, sprzątaniu, wizytach u lekarza, aż po zapewnienie całodobowej opieki, tym którzy nie mogą już być samodzielni. Często taka pomoc wiąże się z zabraniem chorego do swojego domu. Dlatego warto wiedzieć jak przygotować siebie i dom na nową sytuację.

Zbieraj informacje od lekarzy

Przygotowania należałoby zacząć od zebrania informacji od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej lub szpitala – jeżeli zabieramy chorego bezpośrednio ze szpitala do domu.

Trzeba uzyskać jak najwięcej szczegółów odnośnie stanu zdrowia naszego podopiecznego. W przypadku lekarza POZ warto umówić się na wizytę, aby porozmawiać o chorym, zaplanować dalszą współpracę w zakresie opieki medycznej. W każdej przychodni pacjent ma też możliwość korzystania z opieki pielęgniarki środowiskowej. Warto pomyśleć o skorzystaniu z jej pomocy. To zawsze dodatkowe wsparcie i fachowa opieka, szczególnie gdy chory wymaga zabiegów medycznych, np. podawania zastrzyków, kroplówek lub zmiany opatrunków.

Podczas pobytu chorego w szpitalu pamiętajmy o współpracy z pielęgniarkami, aby nauczyć się podstawowych zasad pielęgnacji – zmiany pieluchy, pościeli, układania chorego podczas zmiany podkładu, codziennej toalety, podawania leków…codziennej pracy, którą będziemy musieli  już sami wykonywać.  

Chory w domu – przygotowania

Przed wprowadzeniem się chorego do Twojego domu przyjrzyj się uważnie każdemu z pomieszczeń. Szczególnie jeśli chory jest osobą mobilną. Zacznij od pomieszczenia, w którym zamieszka Twój podopieczny. Na pewno warto zainwestować w odpowiednie łóżko. Nie trzeba od razu kupować. Istnieje wiele wypożyczalni sprzętu medycznego, które wypożyczają sprzęt dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych i może to być tańsza, wygodniejsza opcja.

Do pokoju chorego wstaw komodę, dzięki której wszystkie potrzebne rzeczy będą pod ręką, jak np. pieluchy, leki, kosmetyki, „awaryjna”  zmiany pościeli, piżama.

Chory w domu to wiele leków, które należy podawać ściśle według zaleceń lekarza.

Świetnym rozwiązaniem jest zaopatrzenie się w pojemniki na leki. Dzięki nim mamy pewność, że nie zapomnieliśmy o podaniu lekarstwa w odpowiednim  czasie i dawce. Wszystko jest pod ręką i w jednym miejscu. Obecnie na rynku możemy wybierać pojemniki:

Przy łóżku chorego powinno znaleźć się dodatkowe źródło delikatnego światła. Przyda się, gdy trzeba będzie w nocy podać leki, zmienić pieluchę, czy choćby sprawdzić jak  śpi nasz podopieczny.

Dbając o komfort chorego trzeba pamiętać też o swojej wygodzie. Warto przemyśleć ustawienie mebli tak, aby zapewnić sobie łatwy i swobodny dostęp do łóżka, najlepiej z obu stron.

Mając pod swoją opieką osobę mobilną pamiętajmy by dodatkowo zabezpieczyć okna i drzwi. Nie możemy dopuścić by chory bez naszej wiedzy sam je otwierał lub zamykał. Organizując pokój pamiętajmy aby zminimalizować ryzyko potknięcia czy poślizgnięcia się przez podopiecznego. Warto z podłogi usunąć dywany i skorzystać z mat antypoślizgowych.

Drogę do toalety można oznaczyć specjalną taśmą fluorescencyjną (https://zyjlatwiej.pl/inne-pomoce/78-tasma-fluorescencyjna.html), która wskaże  samodzielnemu seniorowi drogę do toalety nocą.

Jeżeli chory jest współpracujący i chce chodzić ciekawą pomocą jest pas do podtrzymywania podczas chodzenia – https://zyjlatwiej.pl/podnosniki-transfery-stolki/225-pas-do-przenoszenia-pacjenta.html Zapewni poczucie bezpieczeństwa choremu i zminimalizuje ryzyko urazów. A nam będzie dużo wygodniej.

Przygotuj siebie i domowników

Na koniec ostatnia, ale chyba najważniejsza rzecz z całej listy przygotowań. Przygotuj siebie i domowników na tą nową sytuację. Porozmawiajcie o tym jakie zajdą w domu zmiany, kto i jak może zaangażować się w pomoc nad opieką. Być może będą potrzebne jakieś zmiany organizacyjne w codziennych obowiązkach.

Ustalcie z jakiej pomocy instytucjonalnej chcecie skorzystać. Oprócz Miejskiego lub Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej zasięgnijcie informacji o fundacjach, Środowiskowych Domach Samopomocy. Nieocenione może okazać się wsparcie osób, które wyręczą Was w opiece nad chorym choćby kilka godzin tygodniowo.

Już od pierwszego dnia, gdy pojawia się chory w domu starajcie się nie zapomnieć, że musi też znaleźć się czas na Wasze życie. Rodzinne i towarzyskie. Dlatego nie rezygnujcie z rodzinnych uroczystości, spotkań, wyjść z przyjaciółmi. To zapewni Wam niezbędną w tym trudnym czasie równowagę psychiczną i pozwoli od czasu do czasu zdystansować się i odpocząć od opieki nad chorym.

Jeżeli chcecie wiedzieć jak przygotować pozostałe pomieszczenia wypatrujcie naszych kolejnych wpisów!

Endoproteza stawu biodrowego – jak sobie pomóc po operacji ?

Endoproteza-temat na dziś. Pisaliśmy ostatnio o osteoporozie. A skoro osteoporoza to kości, jak kości to stawy, a jak stawy to ich choroby i zwyrodnienia. Jeżeli temat jest Wam bliski to wiecie, że często schorzenia stawu biodrowego wymagają interwencji chirurgów i wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego. Sama operacja jest stresującym przeżyciem. Rehabilitacja pooperacyjna i dalsze życie osoby z endoprotezą jest na pewno dużo łatwiejsze, ale wymaga stosowania się do wielu ważnych zasad.

Endoproteza – jak z nią żyć?

Okres usprawniania stawu trwa około 12 miesięcy.  W tym czasie należy współpracować z rehabilitantem oraz lekarzem i ściśle stosować się do ich zaleceń. Po operacji najważniejszą zasadą – już na zawsze- jest nie nadwyrężanie operowanej nogi. Co to znaczy?  Należy unikać ruchów przywodzenia operowanej kończyny, nadmiernych ruchów rotacyjnych, nadmiernego zgięcia stawu biodrowego. Stosowanie się do tych trzech zasad niesie za sobą utrudnienia w wykonywaniu najprostszych codziennych czynności, jak chociażby siadanie, wstawanie z łóżka czy wsiadanie do samochodu.

Wskazówki dla osób po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego

Aby zadbać o prawidłową rehabilitację po operacji i długotrwałe użytkowanie protezy (bez ryzyka jej zwichnięcia) warto zainwestować w pomoce, które ułatwią codzienne życie. Poniżej zebraliśmy dla Was podstawowe wskazówki dla osób z endoprotezą stawu biodrowego i kilka propozycji naszych produktów, które mogą okazać się niezbędne.

  • Siadaj na twardym (aby biodro się nie zapadało) i pamiętaj, by kolana znajdowały się poniżej linii bioder.
  • Podczas siadania i wstawania ciężar ciała opieraj na rękach – może w tym pomóc przenośna podpórka do wstawania, a dla zmotoryzowanych uchwyt do wsiadania i wysiadania z auta (https://zyjlatwiej.pl/przed-podroza/394-pomocna-raczka-uchwyt-do-wsiadaniawysiadania-z-auta.html)
  • Nie zakładaj nogi na nogę.
  • Podczas wykonywania czynności wymagających schylania się stosuj pomoce, np.  łyżkę do obuwia z długą rączką (https://zyjlatwiej.pl/inne-pomoce/198-lyzka-do-butow.html) czy też chwytaki do podnoszenia niewielkich przedmiotów z podłogi (https://zyjlatwiej.pl/chwytaki/73-chwytak-praktyczny.html)
  • Aby zapobiegać nadmiernemu zgięciu i obciążeniu stawu biodrowego zamontuj podwyższenie na toalecie (https://zyjlatwiej.pl/nakladki-na-sedes/184-nakladka-na-sedes-z-pokrywa.html)
  • Nie dźwigaj ciężkich przedmiotów.
  • Unikaj chodzenia po dywanach czy wykładzinach, aby zminimalizować ryzyko upadku.
  • Jeżeli lekarz zaleci stosowanie kul lub laski, bezwzględnie stosuj się do tego zalecenia. Z pomocą przyjdą nasze kolorowe i nietuzinkowe laski (https://zyjlatwiej.pl/laski/100-laska-skladana-burgund-w-kwiaty.html)
  • Noś raczej pełne obuwie, a unikaj klapek, japonek i sandałów.
  • Jeżeli musisz poruszać się schodami to wchodząc jako pierwszą stawiaj nogę nieoperowaną. Schodząc najpierw postaw nogę operowaną.

Oswoić chorobę: Osteoporoza

We wpisie o cukrzycy pisałam o chorobach, które nazywane są cywilizacyjnymi. Na liście tych chorób znajduje się także osteoporoza, choć słyszę wśród znajomych z branży medycznej, że jest „niedoceniana” i zbyt często bagatelizowana. Zatem dzisiaj przybliżymy Wam tę chorobę w naszym cyklu – oswoić chorobę.

Co to jest osteoporoza?

W wielkim skrócie: choroba kości. Trochę bardziej szczegółowo: powstawanie „ubytków” w kościach i w konsekwencji zwiększanie ich łamliwości. Profesjonalnie: zrzeszotnienie kości, czyli zanik tkanki kostnej. Najczęściej spotykana jest osteoporoza pierwotna, tzn. wynikająca ze starzenia się organizmu. Osteoporoza bardzo podstępnie pozbywa nas tkanki kostnej, wiele lat nie dając objawów. Proces zaczynać się moze już u kobiet w 40 roku życia (u mężczyzn w 45 roku życia) i to kobiety dotyka częściej. Szczególnie po okresie menopauzalnym. Kości osłabiają się, stają się kruche i często ulegają złamaniom.  

Na rysunku możecie porównać jak wygląda zdrowa kość, gdzie tkanka jest utkana gęsto. Przy osteoporozie widać jak tkanki ubywa.

Objawy osteoporozy

Początkowo choroba nie daje żadnych objawów. A pierwszym jest złamanie po wydawać by się mogło błahym urazie. Najczęściej złamaniom ulegają:

– kręgi (złamania kręgów mogą nawet przebiegać skrycie, podczas kaszlu, pochylenia się, podniesienia czegoś).

– kości długie (najczęściej złamanion ulegają kości udowe, kości przedramienia, szczególnie w okresie jesienno –zimowym).

Przy wielu złamaniach kregów widoczne będą także zmiany w sylwetce, pojawić się moze kifoza piersiowa, garb, zmniejszenie wzrostu.

Diagnozowanie osteoporozy

W pierwszej kolejności diagnoza jest zwykle oparta na wywiadzie lakrskim. Ilości, częstotliwości i charakterze złamań; występowaniu tej choroby w rodzinie. Często również badanie RTG przed założeniem gipsu może wiele powiedzieć o tym z jakim typem złamania lekarz ma do czynienia i czy jest ono na tle osteoporotycznym. Wykonuje się również morfologię krwi razem z badaniem określającym gospodarkę wapniową i fosforanową w organiźmie.

Popularnym i coraz częściej wykonywanym badaniem jest densytometria kości techniką DEXA. PRzy jego pomocy można określić gęstość kości. Badanie jest bezbolesne(rodzaj badania RTG) i wykonuje się je na kości udowej, miednicy lub kręgosłupie lędźwiowym.

Po 40 roku życia badanie to powinien wykonać każdy, u kogo w rodzinie był przypadek osteoporozy. Profilaktycznie po 50 roku życia badanie jest wykonywane każdej kboiecie, a po 60 roku życia każdemu mężczyźnie.

Badania densometryczne często organizowane są w przychodniach lekarzy pierwszego kontaktu. Jeśli w Waszej przychodni będzie możliwość wykonania tego badania – zgłoście się! Osoba wykonująca badanie poinformuje Was czy z wynikiem należy udać się do lekarza w celu dalszej diagnostyki.

W internecie można także znaleźć kalkulatory do obliczania prawdopodobieństwa złamania w ciągu najbliższych 10 lat.

Jak leczyć osteoporozę?

Przede wszystki powinniśmy zapobiegać osteoporozie poprzez:

– aktywny i zdrowy tryb życia, unikanie używek;

– korygowanie zaburzeń hormonalnych u kobiet (które mogą być przyczyną powstania osteoporozy ze względu na specyficzne leczenie);

– prawidłową dietę bogatą w wapń, magnez, fosfor i witaminę D3 (przy zaburzeniach wchłaniania tych składników, warto oddać się pod opiekę lekarza);

– poddawanie się badaniom densytometrycznym.

Leczenie osteoporozy ma na celu spowolnienie postępu choroby, tak aby zachować bezpieczną gęstość kości – tzw. Próg złamań. Stosuje się środki farmaceutyczne, a także włącza na stałe suplemnetację witaminą D3 oraz wapniem.  Bardzo istotna jest współpraca z lekarzem, a także zachowywanie profilaktyki, unikanie urazów poprzez eliminację wszystkich czynników ryzyka.

Dzisiaj na całym świecie na osteoporozę choruje już ponad 200 milionów osób. Szacuje się, że jedna na trzy kobiety i jeden na pięciu mężczyzn w wieku powyżej 50 lat łamie kości z powodu osteoporozy. Pierwsze złamanie podnosi ryzyko kolejnego o 86%! Za około 40 lat na świecie liczba złamań kości udowej u mężczyzn wzrośnie o 310%, a o 240% u kobiet.

 Oswoić starość: Starzenie się intelektu

W naszym cyklu „oswoić starość” chcemy przybliżyć zagadnienia dotyczące późnej dorosłości, czy starości – jak kto woli. Mamy nadzieję, że dzięki temu osoby starsze łatwiej będą radziły sobie z upływem czasu, a młodsze lepiej przygotują się na ten moment w swoim życiu, czy życiu swoich rodziców. Starzenie się to nie tylko sfera fizjologiczna, choroby, niedołężność, spadek sił. To także zmiany psychologiczne i intelektualne.  Właśnie o starzeniu się intelektu będzie dzisiaj.

Co to jest intelekt?

Z łac. Intellectus czyli percepcja, postrzeganie, poznanie. Intelekt to nasze zdolności umysłowe, umiejętność zdobycia wiedzy, jej przyswojenia, a potem wykorzystania. Intelekt to myślenie, rozumienie. Dawniej intelekt rozumiano jako zdolność do uczenia się, posługiwania się wiedzą. Dzisiaj popularne wśród psychologów jest podejście mówiące, że inteligencja to umiejętne przystosowanie się do otrzymanych zadań, nowego otoczenia, kształtowania tej rzeczywistości według własnych potrzeb. Oczywiście każdy z nas różni się inteligencją, inaczej myślimy, inaczej przyswajamy wiedzę. To wszystko ma też wpływ na jakość intelektu i jego funkcjonowanie w okresie starości.

Rodzaje inteligencji

Obecnie rozróżniamy dwa typy inteligencji: płynną i skrystalizowaną. Inteligencja płynna to nasze biologiczne (a więc w pewnym stopniu dziedziczone) zdolności myślenia, uczenia się. Inteligencja skrystalizowana to wypadkowa naszych doświadczeń. Jest zależna od środowiska i kultury w jakiej jesteśmy wychowywani. Osoby o podobnych predyspozycjach biologicznych mogą wykazywać zupełnie inne możliwości intelektualne ze względu na swoje pochodzenia, religię czy kulturę. To również będzie wypływało na proces starzenia się intelektu.

Starzenie się intelektu

O ile fizjologicznie jesteśmy w stanie określić, że nasz organizm się starzeje (możecie przeczytać o starości i starzeniu się tutaj), o tyle psychologicznie czy intelektualnie jest to bardzo trudne. Wiemy, że choroby serca, zapalenia stawów,  nadciśnienie czy po prostu zmarszczki to typowe „objawy” starzenia się organizmu. Nikt nie jest w stanie powiedzieć nam, które ze zmian w inteligencji człowieka wynikają ze starzenia się układu nerwowego, które wynikają z różnicy pokoleń, a które są warunkowane psychologicznie i społecznie. Wiemy, że są ludzie starsi, którzy pozostają intelektualnie sprawni a wszelkie ubytki potrafią sobie kompensować doświadczeniem i wprawą, jaką uzyskali w ciągu swojego życia.

Upływ czasu najbardziej wpływa na inteligencję płynną – czyli nasze ogólne predyspozycje. Inteligencja skrystalizowana jest mniej podatna na starzenie się, ale nie w 100%. W tej inteligencji również jest widoczny spadek sprawności.

Nasz intelekt głównie starzeje się poprzez:

  • Deficyt uwagi, problemy z koncentracją;
  • Zaburzenia pamięci;
  • Rozpoznawanie;
  • Spowolnienie czasu reakcji;
  • Problemy w rozwiązywaniu codziennych problemów;
  • Problemy w czytaniu, pisaniu, mówieniu, wynikające w dużej mierze z problemów ze wzrokiem i słuchem;
  • Problemy w myśleniu abstrakcyjnym.

Mądrość życiowa

Kiedy myślimy o swoich dziadkach, babciach to często przypisujemy im rolę mądrej, doświadczonej osoby. Nazywamy to mądrością życiową i jest nią cała wiedza zgromadzona przez człowieka w ciągu życia, napotkanych problemów, przeczytanych książek, odbytych rozmów, a wreszcie wprawy. Zawsze warto z niej korzystać. A żeby nasi Seniorzy nie poddali się zbyt szybko zmianom w funkcjonowaniu umysłowym warto ich przekonać do aktywności intelektualnej – czytania, słuchania audycji radiowych, udziału w ciekawych wykładach, prelekcjach. Możliwości jest wiele. Niech te mądre umysły jak najdłużej dzielą się z nami swoją wiedzą i służą radą. Pamiętajcie jednak, że jeśli ktoś przez całe swoje życie nie chciał się rozwijać intelektualnie, w podeszłym wieku raczej tego nie zmieni. Nasza rola, jako wnuków i dzieci, to poszukać na Seniorów sposobu 😉  Kochani Seniorzy ćwiczcie się, trenujcie swoje umysły – wiedza i umiejętność orientowania się w świecie pomogą Wam lepiej cieszyć się życiem, radzić sobie z przeciwnościami losu i czerpać radość z życia w społeczeństwie. A co najważniejsze będziemy mogli długo jeszcze czerpać z Waszej wiedzy i pomóc Wam w zrozumieniu zmian jakie zachodzą na świecie!

 

*Przy pisaniu artykułu korzystaliśmy z:
  1. Przemysław Marcinek; Instytut Psychologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu; Funkcjonowanie intelektualne w okresie starości; http://gerontologia.org.pl/wp-content/uploads/2016/05/2007-03-9.pdf
  2. I.Stuart-Hamilton, Psychologia starzenia się, 2000 r.

Klub Seniora – warto czy nie warto?

Chcemy Was dzisiaj przenieść trochę w czasie. Wyobraźcie sobie, że jesteście już w grupie wiekowej seniorów. Całkiem sprawny i pełen wigoru Pan, lub energiczna, wesoła Pani. Właśnie przeszliście na emeryturę, a może zrobiliście to całkiem niedawno (na potrzeby wpisu zakładam wersję idealistyczną i emerytura to nie pieśń przeszłości 😉 ). Teraz pomyślcie – co chcielibyście robić? Jak spędzać czas? Czego Wam brakuje? Jak się czujecie?…. Macie to? No to jedziemy 🙂

Senior po odejściu z pracy

Poniedziałek rano. Zerkam na zegarek…9:00, o matko kochana dlaczego budzik nie zadzwonił? Jestem spóźniona! Ale zaraz…nie…już nie muszę. Przecież od dzisiaj ejstem szczęśliwą emerytką. Nie musi budzić mnie żaden budzik, nie czuję presji czasu, aby wstać, wyszykować się, wypić w biegu łyk kawy i biec do pracy. Niespiesznie zatem wstaję, szykuję śniadanie i zjadam je w szlafroku. Zupełnie jak na urlopie. Ale ile można być na urlopie? Po kilku miesiącach może się znudzić każdemu….ale nie mnie. Praca zawodowa już nie wypełnia całego dnia i jest wreszcie czas na to, na co zwykle go brakowało. Może językoznawstwo? Albo malarstwo. Jeszcze lepiej grupa teatralna albo dziennikarstwo. Zawsze chciałam to robić. Ogród w stylu angielskim? Kiedy jeśli nie teraz?

Osoby, które zakończyły swoje życie zawodowe muszą odnaleźć się w całkiem nowej rzeczywistości. Jest ona dwuwymiarowa. Po pierwsze nagle pojawia się mnóstwo wolnego czasu, który początkowo wykorzystywany na odpoczynek, z biegiem czasu będzie coraz trudniejszy do wypełnienia codziennymi zajęciami. Po drugie z dnia na dzień kończy się jedna z ważniejszych ról życiowych, rola pracownika. Dotychczasowe obowiązki, odpowiedzialność, pozycja wypracowana latami zostają zdjęte z barków młodego emeryta. Jeżeli ktoś pozostaje również na emeryturze aktywny zawodowo, np. pracownik naukowy, nauczyciel, aktor itp. ta strefa pozostaje nienaruszona. Niejednokrotnie też podbudowuje się poczucie wartości, że pomimo wieku jest się nadal pracownikiem ważnym i potrzebnym. Właśnie bycie ważnym i potrzebnym jest tutaj kluczowe. Dlatego warto aby seniorzy na emeryturze znaleźli sobie aktywność, która zajmie miejsce życia zawodowego. Absolutnie każda opcja jest wartościowa. Kluby Seniora i Uniwersytety Trzeciego Wieku wychodzą ze wspaniałymi ofertami. Są już niemal w każdym większym i mniejszym mieście. Sama osobiście znam Klub Seniora funkcjonujący w gminie wiejskiej.

Senior w opuszczonym gnieździe

W okolicy czwartku orientuję się, że nie rozmawiałam z synem już kilka dni. Jest zabiegany, nie miał czasu zadzwonić, takie czasy. To już tyle lat odkąd się wyprowadził, a ja nadal nie mogę przywyknąć. Brakuje mi go, dobrze, że mimo wszystko znajdujemy czas na wspólny obiad. To są najlepsze dni, gdy widzę się z moim dzieckiem i jego rodziną. Gdzie mój telefon?…O tutaj. Zadzwonię i zapytam czy wszystko u nich w porządku. Moze potrzebują pomocy?

W psychologii funkcjonuje pojęcie „syndromu pustego gniazda”. Mówi ono o uczuciu pustki jakiego doznają rodzice po tym, gdy ich dzieci opuszczą dom rodzinny. To kolejna trudna sytuacja, z którą pewnie lepiej radzimy sobie dopóki pochłaniają nas „nasze sprawy” – życie zawodowe, codzienne obowiązki itd. Na emeryturze ten syndrom może powrócić, bo po raz kolejny dotrze do nas to jak bardzo zmieniło się nasze życie. I choć każdy rodzic jest swoim dzieciom potrzebny, bez względu na ich wiek (pisaliśmy o tym w naszym wpisie „Jak być rodzicem dorosłych dzieci?”), to trzeba się pilnować, aby nie popaść w skrajność i nie zacząć żyć tylko życiem swoich dzieci. Będzie to uciążliwe dla nich i dla nas. Tak tak, na dłuższą metę nadmierna troska wykończy psychicznie każdego. Dlatego tak ważni są przyjaciele, inni ludzie, grupa społeczna, której będziemy częścią. Klub Seniora, czy grupa teatralna – cokolwiek co da nam przyjaźń, bliższe relacje z innymi ludźmi, będzie wspaniałe. Człowiek jest zwierzęciem stadnym, a poczucie uznania i przynależności to wartości wysoko usytuowane w naszej piramidzie potrzeb.

Klub Seniora – Aktywny senior

Sobota….siadam po południu z kubkiem herbaty i oglądam serial. Przyjemne popołudnie. Widziałam się dzisiaj z sąsiadką i nie mogę przestać o niej myśleć. Próbuję ją namówić na te zajęcia sportowe, na które chodzę. Albo na spotkania literackie. Poznałam już tylu fantastycznych pisarzy. Wykłady też jej nie interesują…Nawet nie dała się namówić na dwudniową wycieczkę do Sandomierza. Całymi dniami siedzi w domu, patrzy tylko w telewizor. Szkoda mi jej…ja bym tak nie potrafiła…

O tym, że warto być aktywnym również w wieku dojrzałym już wiecie. Tych, którzy nie wiedzą odsyłam do wpisu na temat aktywności seniorów. Aktywnośc fizyczna, psychiczna, społeczna jest niezmiernie ważna. Klub Seniora, Centrum Seniora czy inne formy zrzeszające osoby w dojrzałym wieku są tym miejscem, w którym spotykają się rówieśnicy. Zatem pojawiają się podobne problemy, zainteresowania, tematy do rozmów. Dzięki temu każdego dnia możemy obudzić się z większą energią do życia. Pojawia się motywacja wewnętrzna. Jeżeli zamkniemy się w domu, a naszym kontaktem ze światem będzie tylko telewizja szybko pojawi się znudzenie, spadek chęci do życia, zanik witalności. I nie pomogą żadne, nawet najlepsze i najdroższe suplementy diety…

 

Kontakt z drugim człowiekiem, podejmowanie aktywności, nawiązywanie przyjaźni, poszerzanie swoich horyzontów, ciągłe uczenie się – to jest nasz motor napędowy przez całe życie. Musimy tylko otwierać się na nowe możliwości jakie ono niesie. Próbować ze wszystkich sił kształtować zastaną rzeczywistość tak, aby było nam w niej wygodnie i aby żyło się łatwiej.

To jak, warto zaangażowac się w Klub Seniora? Zachęcicie swoich dziadków, ciocie, babcie? A może rodziców? Jaki macie pomysł na siebie na emeryturze?

 

P.S. Czy  chcielibyście przeczytać o doświadczeniach z Klubem Seniora osoby, która go wiele lat prowadziła?